Sport.pl

Kto zostanie królem wagi ciężkiej? Eksperci wskazali faworyta walki Fury - Wilder

Tyson Fury (29-0-1, 20 KO) pokona na punkty Deontaya Wildera (42-0-1, 41 KO) czy Amerykanin znokautuje Brytyjczyka? Ilu kibiców, tyle teorii. Postanowiliśmy więc oddać głos ekspertom, którzy wskazali faworyta, choć nie byli jednomyślni.

W grudniu 2018 roku ich starcie zakończyło się remisem. I jak to w boksie bywa, nie obyło się bez kontrowersji. Tyson Fury, w opinii większości ekspertów, powinien wygrać walkę na punkty. Ale z drugiej strony, z bardziej kibicowskiej perspektywy, czy Brytyjczyk zasłużył na pas, skoro Deontay Wilder ani razu nie był liczony, a on sam aż dwa razy? Od czasu ich pierwszej walki obaj stoczyli dwa pojedynki. Amerykanin gładko pokonał Dominika Breazeale'a, a następnie znokautował Luisa Ortiza, choć Kubańczyk obnażył luki w defensywie Wildera. Z kolei Fury wybrał znacznie łatwiejszą drogę, niż Amerykanin. "Król Cyganów" najpierw pokonał Toma Schwarza, a potem pobił kolejnego anonima - Otto Wallina. Paradoks polega na tym, że choć dostaliśmy więcej informacji o obu niepokonanych pięściarzach, to pytań bez odpowiedzi przybywa.

Skoro Tyson Fury, po 2,5-rocznej przerwie spowodowanej ciągiem narkotykowym i silną depresją, był w stanie karcić Wildera, to jak spisze się, teraz gdy od dwóch lat sumiennie trenuje? Ale co z jego łukiem brwiowym, tak mocno rozciętym niespełna pół roku temu w walce z Wallinem? Czy rana się już zagoiła? A w jakiej formie jest Wilder, który co prawda wygrał z Ortizem, ale przez sześć z siedmiu rund był wyraźnie słabszy? No i w końcu: czy to będzie pojedynek, w którym Wilder (41 nokautów w 43 walkach) nie zdąży znokautować rywala i po raz pierwszy w karierze przegra na punkty? Bukmacherzy nie widzą faworyta. Spytaliśmy więc ekspertów o typy na walkę, która niezależnie od wyniku, przejdzie do historii boksu.

Fot. Isaac Brekken / AP

Mateusz Borek (dziennikarz Polsatu Sport i założyciel MB Promotions)

- Obaj mają wiedzę o sobie z pierwszej walki. Inaczej wiedzieć coś o kimś oglądać jego walki a inaczej doświadczyć klasy i wyjątkowości rywala w ringu. Boksersko lepszy jest Fury. Może długimi fragmentami ogrywać Wildera pracą nóg, balansem ciała i uciekać przed dewastującą prawa ręką. Nie wykluczam, że wygra większość rund. Ale Wilder, mimo, że nie jest brylantowym technikiem, ma pewne elementy w swoim boksie dopracowane do perfekcji. Bardzo dobrze ustawia rywala lewym prostym, świetnie czyta i analizuje walkę. Do tego cierpliwie czeka na znalezienie słabego punktu, błędu rywala a co za tym idzie znalezienie sposobu i odpowiedniego momentu na zakończenie walki. I na deser ten potwornie mocny, ale tez nieprawdopodobnie szybki i precyzyjny cios prawa ręka.

Typ Borka: Wilder TKO/KO w drugiej połowie walki

Piotr Jagiełło (komentator TVP Sport)

- Po zmianie sztabu szkoleniowego i rozpoczęciu współpracy z Javanem Hillem Fury zapowiada zmianę strategii. Totalnej rewolucji się nie spodziewam, ale liczę na więcej półdystansowej bitki. Olbrzym potrafi to robić i w tym elemencie na pewno jest skuteczniejszy od Wildera. Poszukiwanie swoich atutów może rozpocząć od znalezienia słabych punktów rywala. Ponadto kluczem może być zmienność ustawienia i częstsze boksowania z pozycji mańkuta.

Jestem przekonany, że wyraźna różnica nastąpi w jednym, być może kluczowym elemencie boksu Wildera. Gdy „Bronze Bomber” trafi i pośle Fury’ego na deski, tym razem pójdzie po nokaut. To będzie ten furiacki Wilder, którego widzieliśmy wielokrotnie wcześniej. W momencie zranienia Brytyjczyka nie będzie miał respektu jak za pierwszym razem. Podczas tej walki widz będzie czuł się, jakby spacerował wraz z pięściarzami po polu minowym. Eksplozja może nastąpić w każdej chwili.

Cała intryga tego pojedynku polega na jego nieprzewidywalności. Nawet najmądrzejsza bokserska głowa nie jest w stanie z pełną odpowiedzialnością przewidzieć, jaki będzie końcowy rezultat. Gdybym jednak miał wskazać faworyta, postawiłbym na triumf Wildera przez nokaut w końcowej fazie. Tym samym Amerykanin dokonałby czegoś historycznego - obronił mistrzowski pas po raz 11 w karierze i znokautował każdego, z kim się mierzył. Zdemolował ostatnio efektownie Luisa Ortiza, wcześniej wybił boks z głowy Dominikowi Breazeale’owi. Takie zwycięstwa budują wiarę zawodnika.

Typ Jagiełło: Wilder przez nokaut w końcowej fazie

Andrzej Kostyra (dziennikarz "Super Expressu" i autor książki "Walki stulecia. Bohaterowie Wielkiego Boksu")

- Walka wyjątkowo trudna do typowania. Bokserska technika Fury'ego kontra straszliwa siła Wildera w prawej ręce. Jak poceluje Króla Cyganów to będzie leżał. I myślę, że tak się stanie. Ale wstanie, jak w pierwszej walce i wygra na punkty. Typuję jednak bardziej sercem, bo uwielbiam gościa, jego fantazja jest nie do podrobienia. Ale serce może wystrychnąć rozum na dudka.

Typ Kostyry: Fury na punkty

Kacper Bartosiak (komentator TVP Sport oraz współgospodarz audycji "Ciosek na wątrobę" w weszlo.fm)

- Spodziewam się bardziej taktycznej potyczki niż otwartej wojny, którą zapowiadają obaj. Pod wieloma względami to klasyczne zestawienie "bokser" vs "puncher", w którym teoretycznie więcej atutów powinien mieć ten pierwszy. Fury może wygrywać rundy na wiele sposobów - nie tylko skutecznie boksując na dystans, ale także zamęczając Wildera w klinczach. Bardzo możliwe, że znów będzie w stanie go zranić. W pierwszym pojedynku Brytyjczyk pokazał też, że przez dwanaście rund może unikać najsilniejszej broni mistrza WBC, więc nie zdziwię się jeśli znów nie da się złapać. Historia pokazuje jednak, że bardzo prawdopodobny jest u niego kryzys w którejś z ostatnich rund - to jak na niego zareaguje może być kluczowe dla wyniku tej walki.

To zestawienie widzę blisko klasycznego 50/50. Wilder jak to Wilder - wszyscy doskonale wiemy, że w najmniej spodziewanym momencie może skończyć pojedynek pojedynczym ciosem z prawej ręki, ale mam niejasne przeczucie, że tym razem zostanie po prostu wyboksowany. Fury już po pierwszej walce - do której był przecież dużo gorzej przygotowany pod względem fizycznym - mógł czuć się zwycięzcą. Teraz doskonale wie, co może zrobić lepiej i jest w stanie wcielić te zmiany w życie. Przede wszystkim jest pięściarzem o wiele wszechstronniejszym - dlatego spodziewam się wygranej Fury'ego na punkty.

Typ Bartosiaka: Fury na punkty

Jakub Biłuński (dziennikarz portalu bokser.org)

- Fury jest zdolny do tego, by zgodnie z zapowiedziami zagrać va banque i ruszyć na Wildera, ma to wbrew pozorom sens. Jeżeli jednak podejmie ryzyko, będzie ono raczej efektem chłodnej analizy, na tym poziomie ułańskie szarże muszą być odpowiednio zaplanowane, zamaskowane taktycznymi manewrami. ''Król Cyganów'' może wywierać na Wilderze presję na dwa sposoby: naciskać w dystansie, za lewym prostym w stylu gymu Kronk albo wchodzić z mistrzem w zwarcie po jego atakach i nie dawać mu miejsca na rozwinięcie skrzydeł. Mam wrażenie, że kontrolowana agresja będzie mieszana z klasycznym, cygańskim boksem, opartym na ringowym tańcu, perfekcyjnym wyczuciu dystansu, odchyleniach i unikach. Fury ma naprawdę sporo narzędzi, by zaburzyć rytm artysty nokautu z Alabamy. Wilder natomiast pozostanie tym, kim jest: kosmicznie eksplozywnym i wytrzymałym na trudy walki atletą, władcą morderczego chaosu.

Minimalnie skłaniam się ku zwycięstwu Fury'ego. Wierzę, że znajdzie oryginalną drogę jak Muhammad Ali w walce z George'em Foremanem lub wykorzysta swoje atuty jak Gene Tunney w pojedynku z Jackiem Dempseyem. Wilder został już właściwie poskromiony w pierwszym starciu i nie zdoła zaadaptować się do warunków, jakie narzuci jeszcze lepiej przygotowany Fury. Oczywiście nie postawię na to złamanego grosza, w rozgrywce z czarnym chaosem pseudonaukowe twierdzenia stają się żartami w ułamku sekundy.

Typ Biłuńskiego: Zwycięstwo Fury'ego

Zobacz analizę walki Macieja Miszkina, byłego pięściarza a obecnie eksperta Polsatu Sport [WIDEO]

Zobacz wideo

Marek Deryło (dziennikarz "Gazety Wyborczej")

- To będzie podobna walka do ich pierwszego starcia. Z tą różnicą, że Wilder szybciej trafi Fury'ego i zakończy robotę być może nawet w pierwszej połowie walki

Typ Deryłło: Wilder przez nokaut

Krzysztof Smajek (dziennikarz Sport.pl oraz autor bloga "Po Gongu" )

- Myślę, że jest to jedna z najbardziej wyczekiwanych walk w ostatnich latach. Zwycięzca zasłuży na miano króla wagi ciężkiej. Sorry, Anthony. Tyson Fury ma argumenty, żeby wygrać z Deontayem Wilderem. W ich pierwszej walce Brytyjczyk momentami udzielał lekcji boksu mistrzowi WBC. Wilder nie umiał poradzić sobie z jego stylem. Widać było, że to go frustrowało. Fury jest nieprzewidywalny i nie wiemy, jaką jego wersję zobaczymy w ringu w Las Vegas. "Król Cyganów" zapowiada wygraną przez nokaut. Wydaje mi się, że nie są to puste słowa. Fury rozstał się z trenerem Benem Davisonem, bo jak twierdzi, potrzebował agresywnego trenera. Z poprzednim dużo pracowali nad obroną. Teraz Fury może być agresywniejszy, ale przecież nie pójdzie na wymianę ognia z Wilderem. Wie, czym to grozi. Problemem dla Fury'ego może być też kontuzja, której doznał w walce z Otto Wallinem. Niby rana już się zagoiła, ale nie wiadomo, czy nie otworzy się po ciosach Wildera. Amerykanin na pewno będzie celował w to miejsce. Wilder to killer, ale jest jednowymiarowy. Jego przeciwnicy wiedzą, że walka z nim to zabawa w rosyjską ruletkę. I to taką w wersji hard, bo w magazynku zamiast jednego naboju i pięciu pustych miejsc, jest pięć naboi i jedno puste miejsce. Mistrz WBC może w każdej chwili znokautować rywala. Fury zdaje sobie z tego sprawę. Przewiduję, że Brytyjczyk wygra kilka rund, zrobi show w ringu, ale w końcu zostanie trafiony i zatopiony. Wilder zwycięży przez KO.

Typ Smajka: Wilder zwycięży przez KO

Rafa Mandes (Dziennikarz sport.tvp.pl)

- Fury zapowiada, że rzuci się w rewanżu od razu do ataku i poszuka szybkiego nokautu. Nie wierzę w jego słowa. Moim zdaniem walka będzie podobna do pierwszej. Wilder niczym więcej nas nie zaskoczy, Fury także, ale to Amerykanin ma w arsenale broń masowego rażenia. "Bronze Bomber" cierpliwie poluje na potężny prawy i na pewno doczeka się swojej szansy. Pytanie, czy tym razem Fury będzie w stanie powstać z martwych. Moim zdaniem - nie.

Typ Mandesa: Wilder przez KO/TKO do 6. rundy.

PODSUMOWANIE: 

WILDER - 5 głosów

FURY - 3 głosy

Transmisja hitowego starcia Wilder - Fury będzie dostępna w TVP Sport. Cała gala rozpocznie się po godzinie 3:00, a walkę wieczoru przewidziano około 5:45.

Więcej o:
Komentarze (9)
Kto zostanie królem wagi ciężkiej? Eksperci wskazali faworyta walki Fury - Wilder
Zaloguj się
  • adamwz1

    Oceniono 3 razy -3

    Póki co, moim zdaniem królem tej kategorii jest Joshua. Autor najwyraźniej o nim zapomniał... A ci dwaj mogą tylko walczyć o pozycję nr 2.

  • lukasz.andrzejewski

    Oceniono 3 razy -1

    A nie widzę tych ekspertów, A. Kostyra? on już walk nie widzi...

  • antirussia81

    Oceniono 1 raz -1

    Wilder przez KO, raczej nie wcześniej niż w połowie walki, a najpewniej w ostatnich rundach.

  • komendantkisiel

    0

    Borek widać nie zna się na boksie

  • js08836

    Oceniono 6 razy 2

    Po miesiącach otłuszczony koala Kownacki wyjdzie na ring z tym, który wygra. Pokaże napis na podeszwie w 1 rundzie i otrzyma premie za reklamę bucików i zakończy karierę.

  • robercik50

    Oceniono 6 razy 2

    Remis i następna walka pod koniec tego roku. Jak biznes to biznes😀

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX