Władimir Kliczko wróci na ring? To zależy od wyniku walki Fury - Wilder!

Władimir Kliczko (64-5, 53 KO), który od trzech lat jest na emeryturze, wciąż podsyca plotki dotyczące powrotu. Wiele zależy od wyniku rewanżu Tysona Fury'ego (29-0-1, 20 KO) z Deontayem Wilderem (42-0-1, 41 KO).

Rewanż Deontaya Wildera i Tysona Fury'ego odbędzie się 23 lutego w Las Vegas. W jego stawce będzie należący do Amerykanina pas WBC wagi ciężkiej. Kiedyś zarówno Fury jak i Wilder byli sparingpartnerami Władimira Kliczki, dziś to właśnie oni uważani są za liderów królewskiej kategorii. A za kogo kciuki będzie ściskał Ukrainiec? Zależy mu na wygranej Anglika, który zdetronizował go po dekadzie rządów w listopadzie 2015 roku.

Cieślak: Na każdym kroku coś się działo. Nie wiedziałem, że tyle czasu szukano pieniędzy [WIDEO]

Zobacz wideo

- Albo Wilder go znokautuje, albo Fury wygra na punkty. Mam sporo szacunku dla Wildera. Był kiedyś na moim obozie, spędziliśmy wspólnie sporo rund i mogę śmiało powiedzieć, że to świetny facet oraz bokser. Nikt w najnowszych czasach nie miał takiej ilości nokautów, nawet ja. Chciałbym jednak, ale również wierzę w to, by ten rewanż wygrał Fury. Nie ogłaszam powrotu na ring, ale gdyby wygrał Tyson, to być może doszłoby do naszego rewanżu - powiedział Kliczko cytowany przez "The National".

Władimir Kliczko: Jeśli Fury wygra, otworzą się furtki

- Powtarzam, nie ogłaszam teraz powrotu na ring, jednak w przypadku zwycięstwa Fury'ego otworzyłyby się różne furtki. Pod koniec roku możemy mieć jednego zunifikowanego mistrza wagi ciężkiej - dodał Kliczko.

- Jestem zajętym człowiekiem, który ma co robić w życiu, choć wszyscy pytają mnie o powrót na ring. Jeśli rzeczywiście miałbym wrócić, to tylko dla pobicia rekordu jako najstarszy w historii mistrz wagi ciężkiej. Na ten moment nie planuję powrotu do boksu, ale zobaczymy co przyniesie życie - zakończył złoty medalista olimpijski z Atlanty (1996!) i dwukrotny zawodowy mistrz świata. Więcej o boksie przeczytasz na portalu bokser.org