Dereck Chisora, niedawny pogromca Artura Szpilki, zmiażdżył rywala! Aż narożnik musiał rzucić ręcznik [WIDEO]

Dereck Chisora (32-9, 23 KO) znowu efektownie wygrał. W sobotę znokautował Davida Price'a (25-7, 20 KO) i zdobył interkontynentalny pas organizacji WBO wagi ciężkiej.
Zobacz wideo

Niedawny pogromca Artura Szpilki od razu przeszedł do skomasowanych ataków. Bił bardzo mocnymi sierpami, lecz dobrze ustawiony olbrzym z Liverpoolu przepuszczał te bomby bądź zbierał je na gardę. Druga runda miała podobny przebieg, choć Dereck w drugiej połowie spuścił już trochę z tonu. A David polował na prawy podbródkowy z kontry.

 Kapitalna była trzecia runda, a już szczególnie jej ostatnie dziesięć sekund. Chisora huknął lewym sierpowym w okolice czoła. Price "zatańczył", ale instynktownie machnął prawym podbródkowym. Tym razem to "Del Boy" się zachwiał. Obaj byli zranieni, a wszystko przerwał gong na przerwę. Po niej Chisora znów ruszył do szturmu. Zepchnął Price'a do lin i w bliskim półdystansie krótkimi hakami oraz podbródkami łamał z każdą sekundą. W końcu dopiął swego i brązowy medalista olimpijski z Pekinu (2008) przyklęknął po prawym podbródkowym i prawym sierpie w okolice ucha. Co prawda powstał na osiem, ale z jego narożnika poleciał ręcznik na znak poddania.

Czas na Usyka?

- Trafił mnie dobrym podbródkiem i aż zatańczyłem. Ale wiedziałem, że następnej rundy już nie przetrwa. Teraz jestem gotowy na kolejne walki. Najchętniej wystąpiłbym 7 grudnia w Arabii Saudyjskiej na gali Joshua vs Ruiz II. Mogę zmierzyć się z Aleksandrem Usykiem bądź Josephem Parkerem, a jeśli to się nie uda, moim rywalem mógłby również być Jarrell Miller - stwierdził Chisora.

Więcej o boksie przeczytasz na portalu bokser.org