Mike Tyson używał sztucznego penisa. Tak oszukiwał na kontrolach antydopingowych

Legenda boksu zawodowego Mike Tyson zdradził, w jaki sposób oszukiwał na kontrolach antydopingowych. - Wykorzystywałem sztucznego penisa, do którego przelewałem mocz dziecka - mówi były bokser w rozmowie z "ESPN".

Mike Tyson to legenda boksu i pięściarz, który zasłynął wieloma skandalami, jak choćby odgryzienie ucha rywalowi czy pobyt w więzieniu. Okazuje się jednak, że Tyson wielokrotnie unikał wpadki przy kontrolach antydopingowych, do czego sam przyznał się w rozmowie z "ESPN".

Tyson oszukiwał na kontroli antydopingowej

Tyson powiedział, że w testach antydopingowych wielokrotnie używał moczu swojej żony. - Kiedyś powiedziała jednak, że jest w ciąży, a wyniki mogą to wykazać. Pomyślałem więc, że do oszukania kontrolerów wykorzystam mocz moich dzieci - zaskoczył Tyson. 

Były bokser był niedawno gościem w Warszawie, gdzie udzielił wywiadu, który można obejrzeć tutaj:

Zobacz wideo

Jeśli ktoś się zastanawia, w jaki sposób Tyson oszukiwał kontrolerów, to bokser też przychodzi z wyjaśnieniem. - Wykorzystywałem sztucznego penisa, a mocz dziecka po prostu do niego wlewałem. Większość mężczyzn, czuje się nieswojo, gdy pokazuje swój organ płciowy. Kontrolerzy odwracali więc swój wzrok, a ja wyciągałem sztucznego penisa i tak przelewałem mocz do kubka - wypalił amerykański bokser.

Mike Tyson to niewątpliwie jeden z najsłynniejszych sportowych bankrutów. Wygrał 50 zawodowych walk, z czego 44 przez nokaut. Ale w zarządzaniu pieniędzmi tak skuteczny nie był. Bokser przeszedł przemianę w 2010 roku. Zaczął udzielać szczerych, ckliwych wywiadów, w których z urokiem opowiadał o szczęściu i pomaganiu innym. Wziął się za hodowlę gołębi.