Adam Kownacki wskazał swojego wymarzonego rywala. "Idę po ciebie"

- Chcę zostać pierwszym polskim mistrzem świata wagi ciężkiej, więc Deontay, idę po ciebie - powiedział Adam Kownacki po walce z Chrisem Arreolą, kierując te słowa do Deontaya Wildera. Obaj panowie przybili sobie piątkę.
Zobacz wideo

Adam Kownacki (20-0, 15 KO), w swojej pierwszej w karierze walce wieczoru, pokonał po trudnej walce Chrisa Arreolę (38-6-1, 33 KO) i zdobył wakujący interkontynentalny pas IBF wagi ciężkiej. Sędziowie punktowali jednogłośnie - 118:110 i dwukrotnie 117:111, wszyscy na korzyść Kownackiego. Obaj pięściarze pobili rekord wyprowadzonych ciosów w wadze ciężkiej - było ich aż 2172.

Adam Kownacki czeka na Deontaya Wildera

- Chcę zostać pierwszym polskim mistrzem świata wagi ciężkiej, więc Deontay, idę po ciebie - stwierdził Adam Kownacki, odnosząc się do Deontaya Wildera, w rozmowie po walce, po czym przybił piątkę z Wilderem. W wadze ciężkiej obecnie panuje bezkrólewie. Pasy największych federacji posiada Andy Ruiz Jr (sensacyjny pogromca Anthony`ego Joshui) oraz niepokonany Deontay Wilder. Ale liczą się także Tyson Fury i właśnie Joshua. Wilder w listopadzie będzie walczył z Luisem Ortizem, a później najprawdopodobniej czeka go rewanż z Tysonem Furym (poprzednie starcie zakończyło się remisem). 

- Chris okazał się meksykańskim wojownikiem. To naprawdę świetny zawodnik. Wiedziałem, że czeka mnie trudna przeprawa, lecz byłem na to przygotowany. Zresztą statystyki ciosów to potwierdzają. To była w miarę równa walka, byłem w niej jednak nieznacznie lepszy i wygrałem zasłużenie. Wyprowadziłem wystarczająco dużo ciosów, choć Arreola udowodnił, że wciąż potrafi przyjąć i z pewnością kibice dalej będą chcieli oglądać go w akcji - dodał Kownacki, mówiąc o walce. - Nadal muszę ciężko pracować i polepszać swoje umiejętności. Zobaczymy co przyniesie przyszłość. Mam nadzieję, że w przyszłym roku dostanę w końcu walkę o mistrzostwo świata.