Tyson Fury: Joshua nie ma jaj, to duża ci...a

- Żeby spotkać się ze mną trzeba mieć jaja. Wilder je ma, Joshua nie - mówi w swoim stylu Tyson Fury (27-0-1, 19 KO).

W najbliższą sobotę Anthony Joshua (22-0, 21 KO) podejdzie do obrony pasów IBF/WBA/WBO wagi ciężkiej w potyczce z Andym Ruizem Jr (32-1, 21 KO). Dokładnie dwa tygodnie później Fury w swoim debiucie na stacji ESPN (100 milionów dolarów za pięć walk!) skrzyżuje rękawice z Tomem Schwarzem (24-0, 16 KO). Nie ma wątpliwości, że Fury'emu bliżej jest do rewanżu z Deontayem Wilderem (41-0-1, 40 KO) niż walki ze swoim rodakiem.

Zobacz wideo

- Dziś jestem w dużo lepszym miejscu niż byłem w walce z Kliczką i Wilderem. Gdy już dojdzie do mojego rewanżu z Wilderem, tym razem wytrę nim ring. Ale on przynajmniej się ze mną zmierzy. Nie to co Joshua i jego promotor Eddie Hearn. Kiedy w końcu staną się prawdziwymi facetami, mogą się do mnie odezwać w sprawie organizacji pojedynku. Póki co Joshua to wielka ci...a - dodał "Król Cyganów".