Boks. Tomasz Adamek znowu zmienił zdanie? Polaka czeka "ostatni taniec"

Tomasz Adamek (53-6, 31 KO) bezpośrednio po przegranej walce z Jarrellem Millerem po raz drugi w swojej karierze deklarował, że do ringu więcej już nie wyjdzie. Okazuje się jednak, że "Góral" mimo wszystko może się dać skusić na jeszcze jeden występ, do którego może dojść podczas najbliższej gali organizowanej przez Mateusza Borka.
Zobacz wideo

- Decyzja o zakończeniu kariery została już podjęta, wielkich wyzwań sportowych na pewno nie będzie. Moglibyśmy zrobić dziesięć kolejnych walk z zawodnikami z miejsc 30.–60. na świecie, a Tomek wygrałby dziewięć z nich. Ten facet ma 42 lata, miliony na koncie i jedno zdrowie. Pragnął jeszcze jednej wielkiej szansy. Dostał ją, ale zderzył się ze 150-kilogramową eksplozywną masą Jarrella Millera i trzeba było dać sobie spokój - powiedział w grudniowej rozmowie z "Przeglądem Sportowym" szef stajni MB Promotions.

I dodał: W przyszłym roku będziemy mieli 20-lecie kariery zawodowej Tomka, jest perspektywa stoczenia walki numer 60. Tomek odpowiedział: "Myślę". Okaże się, czy pożegna się w 8-rundowej walce ze średnim rywalem czy wejdzie na ring, aby powiedzieć "dziękuję" w garniturze.

Ostatni taniec Adamka?

W poniedziałek Borek poinformował, że najbliższa organizowana przez niego gala odbędzie się 6 kwietnia. Jej nazwa, "Ostatni taniec", a także obecność Tomasza Adamka na plakacie promującym MB Boxing Night sugeruje, że jeden z najlepszych polskich pięściarzy w historii właśnie w Katowicach stoczy ostatnią walkę w karierze.