Boks. Jarrell Miller odwiedził Tomasza Adamka. Nie zabrakło łez [WIDEO]

Po wygranej z Tomaszem Adamkiem, Jarrell Miller odwiedził polskiego boksera w hotelu. Na spotkaniu nie zabrakło łez ze strony amerykańskiego pięściarza.

W nocy z soboty na niedzielę Tomasz Adamek stoczył 59. zawodową walkę. Polak nie będzie jej jednak wspominał dobrze. "Góral" przegrał z Jarrellem Millerem przez nokaut już w drugiej rundzie. Wszystko wskazuje na to, że była to ostatnia walka w karierze 42-letniego pięściarza.

Po pojedynku Miller odwiedził Adamka w hotelu, co w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" opisywał promotor naszego boksera - Mateusz Borek.

- Od lat pracuję przy boksie jako dziennikarz, od pewnego czasu także jako promotor, ale to, co zobaczyłem po walce, odjęło mi mowę. Przyszedł do mnie Miller i poprosił o spotkanie z Tomkiem. Razem ze jego teamem pojechaliśmy na 35. piętro do pokoju Adamka, wszyscy weszli do środka. Jarrell klęknął, popłakał się, przeprosił za nokaut, dodając, że idzie po swoje, ale wspominał, jak sam jeździł na walki Tomka w Newarku. Pocałował Dorotę w rękę, a my obiecaliśmy, że zawsze będziemy mu kibicować. I tak powinien wyglądać sport. Na starych mistrzach wybijają się młodzi. Taka kolej rzeczy - powiedział Borek.

Wideo z całej sytuacji na swoim kanale na YouTubie zamieścił Przemysław Garczarczyk.

 

Z 59 zawodowych walk Adamek wygrał 53 (31 KO), przegrał sześć. 42-latek jest byłym mistrzem świata federacji IFB i IBO w wadze juniorciężkiej oraz federacji WBC w wadze półciężkiej. We wrześniu 2011 roku Adamek przegrał we Wrocławiu z Witalijem Kliczko w walce o mistrzostwo świata w wadze ciężkiej.

Boks. Mateusz Borek: Nie będzie pożegnalnej walki Tomasza Adamka

Bundesliga. Bayern Monachium świętował Oktoberfest

Lewandowski krytykowany. Piątek, Wilczek i Zwoliński znowu strzelają [PODSUMOWANIE]