Boks. Deontay Wilder nie komentuje wpadki dopingowej Aleksandra Powietkina

Przed sobotnią walką Aleksandra Powietkina z Bermanem Stivernem w organizmie Rosjanina wykryto zakazaną ostarynę. Świat boku był ciekawy, jak na tę informację zareaguje aktualny mistrz świata federacji WBC Deontay Wilder, lecz "Bronze Bomber" nie podzielił się jak dotąd żadnym konkretnym komentarzem.

Zwycięzca starcia Powietkin - Stiverne miał zagwarantowany udział w walce o pas z Deontayem Wilderem. W organizmie Powietkina wykryto jednak zakazaną ostarynę, co poskutkowało wycofaniem się WBC z sankcjonowania walki. Stiverne odmówił wyjścia na ring, a zastąpił go Johann Duhaupas, którego Rosjanin znokautował w szóstej rundzie. Wciąż jednak nie jest znane nazwisko najbliższego rywala dla Wildera.

31-letni pięściarz z Alabamy słynie z licznych ironicznych komentarzy i zaczepek w kierunku przeciwników. Dzień przed galą w Jekaterynburgu otwarcie powiedział, że Rosjanie oszukują cały świat. Wszyscy z niecierpliwością czekali, jak zareaguje na dopingową wpadkę Powietkina, lecz on odniósł się do tej sytuacji jedynie krótkim postem na Twitterze, na którym podał cytat szefa WBC Mauricio Sulaimana i podpisał go słowami "BREAKING NEWS #PEDvetkin" (PED - ang. środki dopingujące).

To nie pierwsza wpadka dopingowa Powietkina. W maju miał już walczyć o pas z Wilderem, ale wykryto u niego meldonium. Amerykanin wycofał się z tego starcia i w mocnych słowach oskarżył rosyjski obóz o oszustwo. Obecnie toczy się przeciw niemu i jego promotorom postępowanie o zniesławienie.

Więcej o: