Boks. Adamek nie zawalczy z Włodarczykiem

Po sobotniej porażce z Wiaczesławem Głazkowem Tomasz Adamek jeszcze nie podał ostatecznej decyzji w sprawie zakończenia kariery. Jeżeli zdecydowałby się jednak ją kontynuować, to ostatnio w mediach głośno zrobiło się o możliwej walce "Górala" z Włodarczykiem. Tym doniesieniom zaprzecza promotor "Diablo" Andrzej Wasilewski.

Adamek tuż po walce z Głazkowem stwierdził, że "nie ma szans na walkę o pas, więc po co się dalej bić". Ostatecznej decyzji o zakończeniu lub kontynuowaniu kariery jednak nie podjął. Tuż po sobotniej walce pojawiły się informacje o możliwości zorganizowania pojedynku pomiędzy "Góralem" a Włodarczykiem. Okazuje się jednak, że jest to niemożliwe.

- "Diablo", stając do pojedynku z Tomkiem, musiałby się zrzec tytułu mistrza świata, a na to nie możemy się zgodzić - wyjaśnia w rozmowie z "Faktem" promotor Włodarczyka Andrzej Wasilewski - Chcemy, by jesienią Krzysiek bronił pasa, dlatego o jego pojedynku z Adamkiemu możemy zapomnieć - dodał.

Z kim z Polaków mógłby walczyć Adamek, jeżeli zdecydowałby się kontynuować karierę?

Najbardziej prawdopodobny wydaje się pojedynek z Arturem Szpilką, o którym swego czasu było głośno w mediach. W 2012 roku w rozmowie z Onet.pl Adamek wykluczył możliwość takiej walki, ale przy obecnej formie, jaką prezentuje "Góral", wcale nie jest to niemożliwe. Na razie jednak Szpilka potrzebuje walki z łatwiejszym rywalem, żeby mógł odbudować swoją formę po niedawnej porażce z Jenningsem. Najbliższą okazję ku temu będzie miał 7 czerwca na gali w Rzeszowie.

Więcej o: