Boks. Szpilka zerwał związki z kibicami Wisły

- Dziś kazano mi wybierać pomiędzy przyjaciółmi (których mam również w przeciwnych klubach), co jest dla mnie śmieszne i żałosne, gdyż nie jestem chuliganem, tylko zawodowym pięściarzem - wybrałem przyjaciół - mówi bokser Artur Szpilka

Szpilka (16-0, 12 KO), który zdobył ogromną popularność w Polsce, eksponując swój więzienny image, oparty także na jego silnych związkach ze środowiskiem kibiców krakowskiej Wisły, od pewnego czasu stara się zmienić swój wizerunek. Miejsce więziennego uniformu zajął strój eksponujący barwy narodowe, a opowieści o kibicowskich ustawkach zajęły deklaracje o przywiązaniu do wartości patriotycznych.

Odcinanie od środowiska krakowskich kibiców i niechęć dalszego uczestnictwa w klubowych antagonizmach, doprowadziły ostatnio do otwartego konfliktu pięściarza ze Stowarzyszeniem Kibiców "Wisły" Kraków, które ogłosiło, że Szpilka jest uznany za persona non grata.

Była to odpowiedź na oświadczenie Szpilki, który po spotkaniu z członkami stowarzyszenia kibiców stwierdził, że ze względu na jego przyjaźń z wieloma kibicami innych polskich klubów piłkarskich nie może już być dalej członkiem klubu kibiców Wisły i podkreślił swoją decyzję, zrywając symboliczną opaskę wierności.

- Dziś kazano mi wybierać pomiędzy przyjaciółmi (których mam również w przeciwnych klubach), co jest dla mnie śmieszne i żałosne, gdyż nie jestem chuliganem, tylko zawodowym pięściarzem - wybrałem przyjaciół. Dziś przeciąłem opaskę "WIERNOŚCI", która miała dla mnie ogromne znaczenie, ale nikt nie będzie mi mówić, co mam robić i z kim się witać - napisał Szpilka na facebookowym profilu.

Więcej o boksie na bokser.org

Więcej o: