Szpilka: Wrócić z Andrzejkiem mistrzem to byłoby coś pięknego!

Gdy w piątek wieczorem w Moskwie Andrzej Wawrzyk wychodzić będzie do ringu, by zmierzyć się z mistrzem świata WBA wagi ciężkiej Aleksandrem Powietkinem, za plecami będzie miał wspierających go kolegów z drużyny Ulrich KnockOut Promotions - Artura Szpilkę, Pawła Kołodzieja i Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka. - Będziemy siedzieć z nim w szatni, dopingować go, żeby było jak najlepiej. Chcemy stworzyć taką atmosferę, żeby czuł, że jesteśmy z nim - opowiada "Szpila", który mocno wierzy, że jego przyjaciel sprawi dziś sensację i pokona faworyzowanego przeciwnika.

- Mam nadzieję, że Andrzej zrobi prezent całej Polsce i naszemu teamowi i wygra tę walkę. Na pewno będzie to jego najcięższa walka w życiu. Dodatkowo dojdą emocje i stres. Andrzej jest w formie, jest szybki, wszystko jest tak, jak powinno być, tylko pytanie brzmi, jak z jego głową, jak sobie poradzi ze stresem - zastanawia się niepokonany zawodnik z Wieliczki.

- Umiejętnościami i doświadczeniem Powietkin przebija wszystkich dotychczasowych rywali Andrzeja, ale wydaje mi się, że jeżeli głowa pozwoli i Andrzej będzie boksował to, co umie najlepiej, powinien dać dobrą walkę. Jeżeli się spali psychicznie, może się to zakończyć przed czasem - przewiduje Szpilka. - Na pewno szansą Andrzeja będzie boksowanie na dystans, zejścia z linii ciosów i klincz, gdy Powietkin będzie blisko, żeby nie dostać ciosem sierpowym. Wiadomo, że faworytem jest Powietkin i Andrzeja czeka trudne zadanie, ale jesteśmy z nim bardzo mocno!

- Andrzej ma silny cios, ale czasem popełnia błąd i za bardzo oddaje pole rywalowi, ale miejmy nadzieję, że stanie na wysokości zadania. Wrócić do Polski z Andrzejkiem mistrzem świata to byłoby coś pięknego! - kończy "Szpila".

Więcej o boksie na ringpolska.pl