Boks. Zmarł legendarny trener Emanuel Steward

W czwartek w wieku 68 lat, w szpitalu w Chicago zmarł Emanuela Steward. Podopiecznymi wybitnego trenera byli między innymi bracia Kliczko. Przyczyny zgonu nie podano.

Steward miesiąc temu został hospitalizowany i przeszedł operację w szpitalu w Detroit. Według ostatnich raportów zdiagnozowano u niego raka jelita grubego, chociaż jego siostra twierdziła, że zabiegł dotyczył problemów z żołądkiem.

Steward jako zawodnik boksował amatorsko, a po zakończeniu kariery zajął się trenowaniem młodych talentów. W latach 80-tych spod jego skrzydeł wyfrunęli późniejsi mistrzowie świata - Thomas Hearns, Hilmer Kenty i Milton McCrory. Później współpracował między innymi z Lennoxem Lewisem czy Oscarem De La Hoyą, a ostatnio braćmi Klickzo.

Oprócz szkolenia pięściarzy Steward pełnił rolę eksperta i komentatorem stacji HBO. Czynnie wspomagał również fundację Kronk Gym, która pomaga młodzieży w Detroit w zdobyciu wykształcenia i daje im szanse na normalne życie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.