Boks. Aleksiejew chętnie powalczyłby z Diablo

Aleksander Aleksiejew (22-2, 20 KO) jest pod wrażeniem wczorajszego występu Krzysztofa Włodarczyka (46-2-1, 33 KO) w australijskim Perth. Polski pięściarz w wygrał w 11. rundzie przez techniczny nokaut z Dannym Greenem (31-5, 27 KO) i zachował tytuł mistrza świata federacji WBC w wadze junior ciężkiej.

Profil Sport.pl na Facebooku - 32 tysiące fanów. Plus jeden? "

- Spodobała mi się walka w wykonaniu Włodarczyka. Krzysztof nie jest supertechnikiem, ale jest waleczny i obrał właściwą taktykę. Dopadł Greena, kiedy ten już się wystrzelał i był bardzo zmęczony. Green sądził, że zwycięży dzięki swojej sile oraz narzucanej presji i przejedzie Polaka jak czołg, ale stało się zupełnie inaczej. Bardzo chętnie zmierzyłbym się z Włodarczykiem, ale za wcześnie na rozmowy o tej walce. Teraz moje oczy zwrócone są tylko na Licinę. Enad to poważny pięściarz, dlatego na razie myślę tylko o pojedynku przeciwko niemu - zaznacza rosyjski pięściarz.

30-letni Aleksiejew jest pretendentem do pasa mistrza Europy w kategorii junior ciężkiej. Pięściarz występujący w niemieckiej grupie EC Boxpromotion najprawdopodobniej 4 lutego skrzyżuje rękawice z Enadem Liciną (20-3, 11 KO). Tytuł federacji EBU nie ma obecnie właściciela po tym jak został zwakowany przez Aleksandra Frenkela (23-0, 18 KO).

Włodarczyk złamał Greenowi nos, szczękę i... karierę. Prawdziwy test dopiero przed Diablo!

Specjalny serwis o boksie. Sprawdź Bokser.org "

Więcej o: