Pięć rzeczy, o których przekonałem się w Gleason's, czyli podczas treningów Wildera i Szpilki.

W nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu (ok. 5 rano) na ringu w Nowym Jorku o pas mistrza świata wagi ciężkiej WBC zmierzą się obrońca tytułu Deontay Wilder (35-0, 34 KO), 30 lat, wzrost 201 cm, zasięg 211 cm, waga 103,8 kg oraz Artur Szpilka (20-1, 15 KO), 26 lat, wzrost 191 cm, zasięg 196 cm, waga 104,8 kg. Radosław Leniarski ze Sport.pl przyglądał się treningom obu pięściarzy przed walką. Jakie wnioski?

1. Niesłychana sprawność Wildera

Facet przy ponad 100 kilogramach wagi i przy dwóch metrach wzrostu porusza się może nie jak Fred Astaire, ale jak zawodnik mistrzostw świata w fitnessie. Wielka moc ciosów, jego trener Jay Deas odczuwał je podczas tarczowania, a przynajmniej widać to było po jego głupawych momentami minach. Co jest ciekawe, mimo olbrzymiego zasięgu ramion Wilder nie wykorzystuje tego atutu tak, jakby to robił zawodnik z Europy. Nie trzyma na dystans lewym prostym, nie opiera się na nodze zakrocznej. Lubi wchodzić do półdystansu i widać, że czuje się w nim świetnie. Jego ciosy, charakterystyczne dla walki bliżej przeciwnika - haki, sierpy - są mocne i precyzyjne. Szpilce będzie bardzo trudno znaleźć najbardziej korzystny styl i dystans. Ale też Wilder bije szeroko, wystarczy zrobić krok do przodu i uderzać na dół... Łatwo powiedzieć, gdy nie widzi się gościa na wyciągnięcie ręki.

Zdjęcie Allright Piłka ręczna Optima 3 Zdjęcie Meteor Piłka ręczna NUAGE 2 Zdjęcie SELECT PIŁKA RĘCZNA SOLERA 3
Allright Piłka ręczna Optim... Meteor Piłka ręczna NUAGE 2 SELECT PIŁKA RĘCZNA SOLERA 3
Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ?
źródło: Okazje.info
Artur Szpilka Artur Szpilka FRANK FRANKLIN II/AP

2. Swoboda Szpilki

Bardzo zaskakiwała na korzyść. - Mnie to nakręca. Czuje się świetnie - powiedział w hotelu Marriott, gdy szykował się do reklamowania walki na szczycie nowego WTC i do wizyt u Polonii. W tłumie dziennikarzy, w otoczeniu kamer, w zgiełku wielkiego wydarzenia, Szpilka czuł się świetnie. Nie certolił się, aby powiedzieć "Co to za głupie pytanie?", gdy faktycznie było głupie (sam słyszałem). On chyba po prostu lubi być w centrum uwagi. To mu służy. Był nabuzowany energią, krzyczał w ringu i pokazywał, kto będzie mistrzem świata wagi ciężkiej. Ale w ringu w Wilderem trzeba będzie zachować zimną krew i zimne oko. - Ja wiem, taki mam charakter, ale umiem się odciąć i wyciszyć, kiedy to jest potrzebne - powiedział.

Deontay Wilder Deontay Wilder FRANK FRANKLIN II/AP

3. Zainteresowanie. Nie to, żeby świat zatrzymał się w miejscu, ale...

Mnóstwo chętnych do obejrzenia treningu świadczy, że Brooklyn jest stęskniony za boksem. Walkę pokaże Showtime - jedna z dwóch największych telewizji kablowych w Ameryce. Leon Margules, amerykański współpromotor Szpilki, powiedział mi, że do wtorku sprzedano dziewięć tysięcy biletów, że sprzedaż idzie jak burza, że skonfigurowano halę Barclays Center na 10 tys. widzów, ale rozszerzają o dwa następne, bo wiedzą, że Polonusi czekają na ostatni moment, taka ich uroda. Margules powiedział, że kiedy Szpilka walczył w Chicago, w dniu walki sprzedano 1800 biletów.

Artur Szpilka Artur Szpilka FRANK FRANKLIN II/AP

4. Czy boks się kończy? Chyba nie...

Właściciel Gleason's Bruce Silverade twierdził, że w najlepszym czasie przez jego słynny gym przewijało się 400 zawodowych pięściarzy miesięcznie, bo na Brooklynie, czy szerzej, w Nowym Jorku kwitło życie bokserskie. We wtorek nie było widać, że złe czasy dla boksu nadeszły. Ćwiczyło mnóstwo ludzi. Każdy wpłaca 10 dol za jendorazowe wejście, lub 85 dol. miesięcznie. Mnóstwo ludzi autentycznie umie boksować. Toczą się sparingi. Ameryka jest sercem boksu. Tu trzeba być, aby odnosić sukcesy, bo tu można choćby ćwiczyć z dziesiątkami różnych sparingpartnerów, a nie dusić się we własnych sosie w Europie, albo w Polsce.

Artur Szpilka Artur Szpilka FRANK FRANKLIN II/AP

5. Szpilka ma plan A, B, C...

Nie da się ukryć, że Szpilka nie jest faworytem pojedynku z mistrzem świata. Rozmawialiśmy przy ringu z wieloma osobami, fachowcami, dziennikarzami i wszyscy mówią to samo: Szpilka jako mańkut, jako młody, energetyczny pięściarz nie jest z góry przegrany, bo w wadze ciężkiej wiele nieprzewidywalnych wypadków może się zdarzyć, ale ma bardzo mało narzędzi, aby pokonać takiego smoka jak Wilder.

Na treningu widać było, że nawet szybkość nie musi być wcale atutem Szpilki, jako pięściarza wywodzącego się z niższych kategorii. Fachowcy przy ringu podkreślali, że Wilder, od kiedy toczyły się negocjacje ze Szpilką, wiedział, że będzie miał do czynienia z mańkutem i się do tego przygotował. I jeszcze twierdzi, że teraz uwielbia bić się z mańkutami i lubi przeciwników, którzy wywierają presję. Wypisz wymaluj Szpilka. Pytanie, co wymyślił trener Polaka Ronnie Shields. Zadanie ma cholernie trudne, ale z tego, co mi mówił, mają plan.

Ale sam Szpilka uważa coś zupełnie przeciwnego. Gdy rozmawialiśmy z nim w Marriotcie stwierdził, że Wilder popełnia koszmarne błędy, jest dziurawy, że nikt tak naprawdę nie przetestował go, że nikt serio nie potraktował jego torsu. I że wszyscy się mocno zdziwią, gdy on to wszystko przetestuje.