Boks. Grzegorz Proksa stracił tytuł mistrza Europy

Relacja
Komentarze
Tabela
Od?wie?
24
Po walce:

Grzegorz Proksa podczas walki w hali w Sheffield stracił tytuł mistrza Europy. Trzeba przyznać, że w pełni zasłużenie. Eksperci przewidywali, że to będzie dla Polaka łatwa walka. Mylili się.

Już od początku Kerry Hope był pięściarzem lepszym, dynamiczniejszym, zadającym więcej ciosów i spychającym rywala do defensywy. Pechowo dla Proksy, w II rundzie doznał on kontuzji lewego łuku brwiowego i do końca walki krwawił, co znacznie utrudniało mu widzenie.

Żaden z bokserów nie potrafił pokonać rywala przed końcem ostatniej rundy i o rywalizacji mieli zdecydować sędziowie. Dwóch wskazało jako zwycięzcę Hope'a, a jeden remis.


Tak relacjonowaliśmy walkę:


23:00 Zwycięzcą Hope! Dwóch sędziów zdecydowało o wygranej Walijczyka, a jeden o remisie.


23:04 Ciosów celnych więcej oddał jednak Proksa. 181 do 170 dla niego. Być może to zaważy na werdykcie sędziów?


XII runda:

Ostatnia runda należała do Polaka. To może być jednak za mało, żeby sędziowie zdecydowali o jego zwycięstwie, lub chociaż remisie, mimo że jest mistrzem Europy. Czekamy na werdykt!


XI runda:

Trochę lepsza runda w wykonaniu Proksy. Ale niestety tylko trochę. I tylko przez pierwszą minutę. Potem wszystko wróciło do normy. Hope jest dużo lepszy i mniej zmęczony. Ostatnia runda przed nami.


X runda:

Proksa znowu zaczął obficie krwawić. I kolejna podobna do poprzednich runda. Polak raczej nie ma szans tutaj wygrać na punkty, a patrząc na to jak słania się na nogach, trudno przypuszczać, żeby mógł znokautować rywala. Cały czas opiera się na linach.


IX runda:

Obaj pięściarze zapominają już o defensywie. Liczne wymiany ciosów, niestety to Proksa najczęściej jest przy linach. Musi uciekać i wypychać rywala na środek ringu. Hope wygląda dużo lepiej, kolejna runda dla niego.


VIII runda:

Znowu szybki atak Proksy. Polak wyraźnie chciał zakończyć pojedynek w tej rundzie. Nie udało się, Hope mądrze się bronił i wyprowadzał kontrujące uderzenia. Potem przez całą minutę to Walijczyk trzymał Polaka przy linach. Proksa chwiał się, opierając o liny. Nie wygląda to dobrze.


VII runda:

Tym razem to Proksa zaatakował. Nic z tego nie wynikło. Runda bardzo nuda. Obu pięściarzom wyraźnie już brakuje sił. Jedno celne uderzenie może rozstrzygnąć losy tego pojedynku.


VI runda:

Hope tradycyjnie już zaatakował na początku. Proksa przez chwilę znalazł się na linach, na jego szczęście szybko sklinczował. Potem jednak po jednym z ciosów mocno się zachwiał, Hope okazji nie wykorzystał. Ciosy Walijczyka często trafiały w miejsce z którego Proksa nadal krwawi. Ta runda zdecydowanie dla rywala Proksy.


V runda:

Na początku rundy Proksa był w opałach. Hope zapędził go do narożnika i okładał po głowie. Polak na szczęście szybko się wydostał z niebezpiecznej sytuacji. Raz zaskoczył rywala mocnym uderzeniem prawą ręką, mimo że prawie cały czas do zadawania ciosów używa lewej pięści. Walka na razie wyrównana.


IV runda:

Hope zaatakował od początku. Liczne uderzenia prawą ręką dochodziły celu. Proksa bardzo nisko trzymał ręce i często nie nie nadążał z gardą. W drugiej minucie rundy wszystko się zmieniło. To polski pięściarz zaatakował i zepchnął rywala do defensywy. Kilka razy trafił bardzo mocno, Walijczyk chwiał się na nogach, ale nie upadł.


III runda:

Początek rundy to ataki Proksy na korpus rywala. Polak zaczął krwawić z lewego łuku brwiowego. Widać było wyraźnie, że mu to przeszkadza w walce, Hope próbował to wykorzystywać. Ostatnia minuta rundy zupełnie bez historii.


II runda:

Na razie aktywniejszy Hope, ale celniejsze i mocniejsze ciosy zadaje Proksa. Walijczyk szybko jednak zapanował nad sytuacją i pod koniec rundy znowu wrócił do taktyki częstego klinczowania.


I runda:

Spokojna pierwsza runda. Obaj pięściarze na razie się badają. Częste klincze, Hope wysoko trzyma ręce, nie pomogło mu to w jednym momencie, gdy dostał soczystym lewym prostym.


22:15 Początek walki!


22:14 Zawodnicy już są w ringu. za chwilę początek walki.


22:00 Obaj pięściarze już przygotowują się do walki w swoich szatniach.


21:30 Walka ma zacząć się około godziny 22.


21:15 Nadal trwa studio przed walką Proksy.


21:00 Jak to zwykle w boksie bywa, walka rozpocznie się z opóźnieniem.


20:55 Początek walki planowany jest na godzinę 21:00.


Przed walką:

Pas mistrza Europy w wadze średniej Proksa z wywalczył 1 października ubiegłego roku w Neubrandenburgu, kiedy to w efektownym stylu pokonał przed czasem byłego mistrza świata Sebastiana Sylvestra. Rywalem Polaka w pierwszej obronie tytułu miał być obowiązkowy pretendent federacji EBU Sebastian Zbik, ale Niemiec wybrał opcję walki o mistrzostwo świata WBA z Feliksem Sturmem.


-

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (18)

  • danwrc1

    Oceniono 8 razy 6

    zdecydowanie lepszy był walijczyk bardziej agresywny niestety ale wierze że Prox odzyska tytuł

  • mietek1910

    Oceniono 3 razy 3

    zsprawiedliwy wynik, Proksa zbyt pewny siebie, dal sie mocno obic, slabo sie bronil. tyle.

  • marcelrog89

    Oceniono 4 razy 2

    "Już od początku Kerry Hope był pięściarzem lepszym, dynamiczniejszym, zadającym więcej ciosów i spychającym rywala do defensywy".... "już od początku"??? Hope przegrał pierwsze cztery rundy. Po jaką cholerę pisac o walce, której się nie oglądało? Hope nie zadał więcej ciosów. Wyprowadził więcej, ale trafił mniej, statystyki Sky Sports proszę sobie obejrzeć. Krótko mówiąc - trafił mniej, w tym mniej mocnych, mniej procentowo, dostał -1 punkt, a i tak wygrał.... zabawne. Moim zdaniem Proksa wygrał minimalnie, co nie zmienia faktu, że nadział się dzisiaj tym swoim stylem i może zrozumie, że skoro z takim ogórem nic mu nie dał, to trzeba nad sobą popracować. Słaby występ, choć wynik jednak niesprawiedliwy i daleko oderwany od rzeczywistości.

  • cezar85

    Oceniono 2 razy 2

    to nie był Grzesiu!!!

  • Gość: Magu

    Oceniono 6 razy 2

    Ładny przekręt z tym werdyktem. Dlatego mistrz powinien walczyć u siebie w kraju, a nie u pretendenta. Szkoda... P.S. To nie umniejsza jednak faktu, że Grzegorz musi poćwiczyć nogi, bo dzisiaj była masakra.

  • Gość: mati

    Oceniono 4 razy 2

    Chciałbym zaznaczyć że różnica czasu pomiędzy Sheffield a Polską to jedna godzina. Tak więc walka nie zacznie się wcześniej niż o 22:00. Oczywiście jak to w boksie bywa możliwy jest poślizg.
    pzdr

    Pokaż starsze odpowiedzi (1)

  • Gość: luis

    Oceniono 2 razy 2

    Grzesi trzymaj sie :)

  • cezar85

    Oceniono 1 raz 1

    ten łysy pajac od przygotowania fizycznego co tak nerwowo gumę żuł podczas wywiadu chyba coś wiedział
    ale przyznaje,że dałem mu się nabrać

  • cezar85

    Oceniono 1 raz 1

    nic się nie stało Grzesiu!!!
    musisz tylko zmienić niekompetentnych niemych błaznów w narożniku a będzie git
    wazelinę nawet cienka dziwka potrafi zaaplikować

  • Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

    Nie znaleziono tabeli dla tego wydarzenia

    Trwa wczytywanie...
    Nie znaleziono terminarza dla tego wydarzenia