Boks. Wach: McBride nie będzie miał tak łatwo jak z Adamkiem

Już w przyszłą sobotę, na współorganizowanej przez grupę Global Boxing Promotions gali w miejscowości Uncasville, niepokonany zawodnik kategorii ciężkiej, Mariusz "Wiking" Wach (24-0, 12 KO) przystąpi do swojego dwudziestego piątego pojedynku na zawodowych ringach. Jego rywalem będzie dobry znajomy Tomasza Adamka i Andrzeja Gołoty, mierzący prawie 200 cm, Kevin McBride (35-9-1, 29 KO).
Wiele wskazuje na to, iż Irlandczyk, swoich szans na wygranie tej konfrontacji będzie szukał w pierwszych rundach walki, polując na jeden mocny cios. Polski pięściarz zapewnia jednak, iż jest przygotowany i na taką ewentualność.

- Spodziewamy się podobnego scenariusza jak w przypadku walki Tomka Adamka z McBridem. Zamierzam twardo stanąć na nogach i zrobię wszystko by się przed nim nie cofnąć. Nie wiem tak naprawdę, jak silny jest mój rywal - to dopiero okaże się w walce - niemniej na pewno mu się postawię. W tych ringowych przepychankach, nie będzie miał tak łatwo jak z Tomkiem - powiedział Wach.

Pochodzący z Krakowa pięściarz oświadczył również, iż nie będzie w swoim najbliższym pojedynku, dążył za wszelką cenę do wygranej przez nokaut.

- Jestem przygotowany na 12 rund ciężkiej walki, jeżeli wyjdzie jakaś akcja, jakiś dobry cios, to na pewno skorzystam z tego. Zdecydowanie jednak nie koncentrujemy się z trenerem na jednym pojedynczym uderzeniu, tak jak robił to np. David Haye w ostatniej walce z Kliczko. Jeżeli nie uda się wygrać przed czasem, to chcemy po prostu zwyciężyć wysoko na punkty - stwierdził główny bohater przyszłotygodniowej gali w Uncasville.

Stawką pojedynku Wach - McBride będzie pas WBC International w kategorii ciężkiej.

Więcej w serwisie ringpolska.pl ?