Boks. Kliczko docina Adamkowi: "Mieli rację, zniszczą cię w ciężkiej"

Podczas spotkania z Tomaszem Adamkiem na Manhattanie, Witalij Kliczko pozwolił sobie na docinki pod adresem Polaka, z którym zmierzy się 10 września. Posiadacz tytułu mistrzowskiego organizacji WBC przerywał Adamkowi mówiąc, że jego przejście do wagi ciężkiej było błędem i rację mieli ci, którzy sugerowali Polakowi, że zniszczą go w wadze ciężkiej.
Do spotkania Kliczki z Adamkiem doszło w nowojorskiej siedzibie stacji HBO na Manhattanie. Ukrainiec mówił nie tylko o wrześniowym starciu we Wrocławiu, ale i o ewentualnej potyczce z byłym mistrzem świata federacji WBA Davidem Haye'em. Posiadacz tytułu mistrzowskiego organizacji WBC chce ukarać Brytyjczyka za jego długi język poważniej, niż zrobił to jego młodszy brat Władimir, który Haye'a pokonał "tylko" na punkty.

- To dla mnie osobista sprawa. Chcę walczyć z Davidem Haye'em. Zazdrościłem Władimirowi, ponieważ miał szansę walki z Haye'em, którego sam chciałem ukarać za słowne wycieczki pod naszym adresem. Być może zdołam zrealizować swoje marzenie w przyszłości. Jednak w tej chwili nie chcę mówić o tym więcej, bo bez zwycięstwa nad Tomaszem Adamkiem to tylko niepotrzebne mącenie w powietrzu - powiedział Ukrainiec, który wczoraj obchodził swoje 40. urodziny.

Pojedynek z Adamkiem może być przedostatnim w karierze Kliczki, który sam przyznał, że po walce z Polakiem i Haye'em mógłby przejść na sportową emeryturę. "Dr Żelazna Pięść" zapewnił też, że wrześniowe starcie będzie o wiele bardziej interesujące niż unifikacyjny pojedynek brata z "Hayemakerem", który odbył się na początku lipca. Gdy jubilat wypowiadał słowa o planach znokautowania Adamka, ten tylko się uśmiechnął.

Obecni w siedzibie HBO dziennikarze zapytali 34-letniego Polaka, czy w związku z wielką pewnością siebie rywala nie dokucza mu psychiczna presja. - Kiedy przeszedłem do wagi ciężkiej... - zaczął swoją odpowiedź Adamek, ale przerwał ją Ukrainiec. - Było to wielkim błędem - wtrącił mistrz świata. Pięściarz z Gilowic znów się uśmiechnął i kontynuował. - Wielu mówiło w podobny sposób już wtedy, gdy przechodziłem do wagi junior ciężkiej. "Tomasz, co ty robisz? Zwariowałeś? Zniszczą cię tam" - mówił Polak, ale w tym miejscu znów przerwał mu Kliczko. - Mieli rację - ocenił Ukrainiec, znów wywołując uśmiechy na twarzach zgromadzonych.

Adamek docinkami rywala specjalnie się nie przejął i mówił dalej. - Kiedy zdobyłem tytuł w wadze junior ciężkiej i przeszedłem do najcięższej kategorii, wówczas dało się usłyszeć głosy: "Tomasz to głupiec. Nie wie, co robi". Jednak ja udowodniłem wszystkim, że w tej wadze mogę być szybki - argumentował "Góral". O wspomnianym przez Kliczkę Haye'u polski bokser nie ma najwyraźniej dobrego zdania. - Widziałem walkę z Władimirem i Haye walczył tak, jakby po prostu nie chciał wygrać. Kiedy wychodzę na ring, chcę wygrać, chcę pobić przeciwnika. Jeśli nie chcesz zwyciężyć, to lepiej w ogóle nie wychodź na ring. Do walki z Kliczką będę przygotowany na sto procent - zakończył Adamek.

Więcej o boksie na Bokser.org ?