Boks. Włodarczyk: Mógłbym jechać na walkę z nim nawet jutro

Mistrz świata kategorii junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk z zadowoleniem przyjął informację, że starciem z nim zainteresowani są promotorzy czempiona IBO Danny Greena. "Diablo" przekonuje, że jest gotów na konfrontację z walecznym Australijczykiem.
- Niedawno dowiedziałem się, że mój menadżer rozmawiał kilka razy z teamem Danny'ego, ale podobno kiedy on robił krok do przodu to Australijczycy się wycofywali. Szkoda bo ja jestem gotów nawet jutro spakować się i ruszyć do Australii. Mogę pobić Greena nawet na jego terenie, na oczach jego kibiców - zapewnia Włodarczyk. - Widziałem jego ostatnie walki. Ta z Briggsem w ogóle nie powinna się odbyć, bo Briggs był już kompletnie rozbity, a z Floresem nie pokazał za wiele. Widać, że Danny dobiera sobie zupełnie niegroźnych zawodników, bez ciosu.

Włodarczyk twierdzi, że ma wiele szacunku do Greena, jednak sportowo ceni go tylko za dokonania w niższych wagach.

- Danny był bardzo dobry w super średniej, ale nigdy nie będzie prawdziwym junior ciężkim. Pokonał do tej pory ważącego 180 funtów Roya Jonesa, Paula Briggsa, który od dawna nie powinien już boksować i BJ Floresa, który tylko dużo gada. Gdyby Danny chciał się sprawdzić z prawdziwym junior ciężkim, który potrafi mocno uderzyć i przyjąć mocny cios, jestem gotów lecieć do Australii - twierdzi "Diablo".

Specjalny serwis o boksie. Sprawdź Ringpolska.pl ?