6 tysięcy widzów na ceremonii ważenia przed walką Pacquiao - Mosley

Aż sześć tysięcy kibiców obejrzało na żywo w hali MGM Grand Garden Arena w Las Vegas piątkową ceremonię oficjalnego ważenia zawodników przed dzisiejszą galą boksu, której główną atrakcją będzie starcie o pas WBO wagi półśredniej pomiędzy uważanym za najlepszego pięściarza globu Filipińczykiem Mannym Pacquiao i byłym czempionem w trzech klasach wagowych - Amerykaninem Shanem Mosleyem.
Pacquiao na wagę wniósł 145 funtów (65,8 kg). Mosley okazał się nieco cięższy - ważył 147 funtów (66,7 kg).

W opinii bukmacherów zdecydowanym faworytem zakontraktowanego na dwanaście rund pojedynku jest znajdujący się ostatnio w życiowej formie "Pacman", ale podkreśla się, że zwycięstwo nie musi przyjść mu z łatwością.

- Teoretycznie rzecz biorąc, to Pacquiao jest faworytem. Tym bardziej, że Filipińczyk już wygrywał walki, które w teorii miał przegrać, ale Amerykanin jest jednym z najsilniejszych i najszybszych zawodników w tym limicie wagowym. Myślę, że Mosley może być trudnym rywalem, przez wzgląd na naturalną wagę i siłę - typuje w rozmowie z ringpolska.pl były mistrz Europy "królewskiej" dywizji Przemysław Saleta.

Sobotnia walka Pacquiao z Mosleyem będzie największym jak do tej pory bokserskim wydarzeniem 2011 roku. Za udział w zawodach Pacquiao zarobi około 25 milionów dolarów, Mosley zainkasuje około 9 milionów.

Specjalny serwis o boksie. Sprawdź Ringpolska.pl ?