Sport.pl

Boks. "Po pierwszym ciosie Diablo poczuje siłę Palaciosa"

W pojedynku wieczoru sobotniej gali "Wojak Boxing Night" w Bydgoszczy Krzysztof Włodarczyk bronił będzie pasa WBC wagi junior ciężkiej, krzyżując rękawice z niepokonanym na zawodowych ringach Francisco Palaciosem. - "Diablo" nie walczył z nikim kto bije tak mocno. Poczuje siłę Palaciosa tak szybko, jak tylko przyjmie pierwszy cios - przekonuje w rozmowie z ringpolska.pl trener Portorykańczyka Josue Aguilar.
- Panie trenerze, co może pan powiedzieć o przygotowaniach Francisco do walki?

Josue Aguilar: Przepracowaliśmy solidne 10 tygodni. Sparowaliśmy z kilkoma różnymi pięściarzami, w sumie przesparowaliśmy 116 rund. Mieliśmy sześciu sparingpartnerów w tym Walerego Brudowa, Alfredo Escalerę Jr, Derrica Rossy'ego. Przygotowania przebiegły sprawnie. Cała ta ciężka praca i pot wylany na treningach są już jednak za nami, Palacios jest we właściwym nastroju, by poradzić sobie z tym, co go czeka.

- Wielu polskich fanów powtarza, że Francisco jest niedoświadczony. Zgodzi się pan z taką opinią ?

JA: Doświadczenie zdobywa się wtedy, kiedy ma się ku temu okazję. Palacios ma doświadczenie z ringów amatorskich, był w kadrze Stanów Zjednoczonych, startował w zawodach międzynarodowych. Walczył z każdym, kogo mu wskazano i kto był dostępny w danym czasie. Mówi się, że jeszcze nie pokonał żadnego dużego nazwiska, ale sześciu byłych lub obecnych mistrzów świata odmówiło z nim walki. To nie jest kwestia tego, że on nie chciał zdobyć doświadczenia, ale kwestia zaciągnięcia do ringu rywali. Teraz jest wreszcie obowiązkowym pretendentem do tytułu i to jest okazja, aby zdobyć doświadczenie.

- Pracuje Pan z Palaciosem od początku jego profesjonalnej kariery?

JA: Trenuję go od czasu kiedy miał 10 zawodowych walk, od 2006 roku, więc jesteśmy razem przez dziesięć ostatnich pojedynków.

- Myśli Pan, że jest dzisiaj gotowy, żeby zostać mistrzem świata?

JA: Tak, to jego najlepszy pięściarsko okres. "Diablo" trafia na niego w momencie, kiedy on jest u szczytu swoich możliwości. Palacios jest gotowy na niego i każdego z kim przyjdzie mu się zmierzyć później.

- Jaka jest wasza taktyka, czym będziecie chcieli zaskoczyć "Diablo"?

JA: Nie zdradzę wszystkiego, mamy swoją taktykę, ale czasami w ringu zdarzają się takie rzeczy, że trzeba porzucić wszystkie wcześniejsze założenia. Jesteśmy ogólnie przygotowani na to co "Diablo" robi w ringu. Musimy zniwelować jego plany i wprowadzić w życie to co my chcemy, by działo się między linami.

- "Diablo" będzie najtrudniejszym rywalem, z jakim walczył Palacios?

JA: Zgadza się, "Diablo" jest najtrudniejszym przeciwnikiem w karierze Francisco, ale to samo tyczy się Palaciosa jeśli chodzi o "Diablo". Nie mam wątpliwości, że "Diablo" nie walczył z nikim, kto bije tak mocno. Poczuje siłę Palaciosa tak szybko, jak tylko przyjmie pierwszy cios.

- Jak dużym zainteresowaniem cieszy się ta walka w Portoryko?

JA: Pojedynek cieszy się dużym zainteresowaniem, fani śledzą nasze przygotowania i chcieliby mieć kolejnego mistrza w swoim kraju, szczególnie mistrza federacji WBC. Chciałbym podziękować Polakom za gościnę i to w jaki sposób nas tutaj traktują. To jest jednak sport i wszyscy chcą wygrać. W sobotę będziecie smutni, ponieważ przyjechaliśmy tutaj po zwycięstwo.

- Czy robiliście coś specjalnego w czasie przygotowań do tej walki ?

JA: Nic aż tak specjalnego, główną różnicą było to, że sparowaliśmy z bardzo twardym rywalem, który nie przywykł do roli sparingpartnera, byłym mistrzem świata. Poważnym pięściarzem, który przygotuje cię do walki z mistrzem.

- Jakim wynikiem zakończy się sobotnia walka?

JA: Nie będę przewidywał, ile rund potrwa ten pojedynek, ale rozstrzygniemy tę walkę na naszą korzyść, być może przed upływem dwunastu rund. "Diablo" mówi, że jest gotowy na dwanaście rund, Palacios jest także gotowy na pełen dystans. Do tej pory nie walczył jeszcze dwunastu rund, bo jego rywale się przewracali. Palacios lubi nokautować, fani też lubią oglądać nokauty i na tym zakończę!



Więcej o: