Boks. Albert Sosnowski: Nie widziałem tego ciosu

 - Najbliższe miesiące pokażą, czy będę jeszcze w stanie wrócić i  boksować na odpowiednim poziomie i ten poziom będzie mnie zadowalał czy  może będzie trzeba pomyśleć o zakończeniu kariery - mówi w wywiadzie dla  ringpolska.pl Albert Sosnowski, który wczoraj w dwunastej rundzie walki  o tytuł mistrza Europy wagi ciężkiej został znokautowany przez  Aleksandra Dimitrenkę.
Polak prosto z hali sportowej w Hamburgu trafił do miejscowego  szpitala, gdzie został poddany szeregowi badań. Na szczęście okazało  się, że poważnie wyglądający nokaut nie pozostawił większych śladów na  zdrowiu "Dragona".

 - Szkoda, że nie udało mi się zdobyć tytułu po raz drugi - przyznaje z  żalem Sosnowski. - W pierwszych rundach oddałem inicjatywę, ale w  drugiej połowie pojedynku to ja zacząłem dyktować warunki. Dimitrenko  dostał od sędziwego ostrzeżenie i miałem wrażenie, że mógłbym go nawet  pokonać przed czasem. Zdawałem sobie sprawę, że tam będzie mi ciężko  wygrać na punkty, więc w dwunastej rundzie zaryzykowałem i postanowiłem  przycisnąć. Dimitrenko zachował jednak troszkę sił na koniec i zaczął  boksować lepiej. Ja otworzyłem się, bo chciałem zaakcentować końcówkę  walki, ale byłem zmęczony i nie zauważyłem ciosu Dimitrenki.

Zapytany o to, czy nokautujące uderzenie Ukraińca było najmocniejszym,  jakie przyjął w swojej karierze, pięściarz z Warszawy odpowiada: -  Ciężko wyczuć. Na pewno był to jeden z mocniejszych ciosów, przede  wszystkim był niewidoczny. Nie zauważyłem go i dlatego wywołał taki  efekt. Trudno mi określić jego siłę, ale był to cios kończący, więc na  pewno był mocny.

Sosnowski zapewnia, że mimo kolejnej porażki w walce o mistrzowski pas  nie myśli o zawieszeniu rękawic na kołku i zamierza dać sobie między  linami jeszcze jedną szansę.

- Pozostał niedosyt, jestem podłamały i podenerwowany, bo było bardzo  blisko. Znów pokazałem charakter i wolę walki, jednak nie zakończyłem  tego pojedynku zwycięsko, a wiadomo, że takie walki trzeba wygrywać i  iść dalej do przodu. Trudno, ważne że nie ma jakiegoś uszczerbku na  zdrowiu, teraz czeka mnie odpoczynek i myślę, że będę chciał wrócić na  ring jeszcze mocniejszy - przekonuje "Dragon".

Polacy na deskach. Najsłynniejsze nokauty [ZOBACZ WIDEO]



Więcej na Ringpolska.pl  ?


Więcej o: