Kliczko: "Następnego rywala nie tknę przez trzy rundy!"

Od soboty bokserski świat żyje dyskusją na temat niecodziennego zakończenia walki o mistrzostwo świata wagi ciężkiej federacji WBC, w której Witalij Kliczko zwyciężył przez nokaut już w pierwszej rundzie niepokonanego wcześniej Odlaniera Solisa. W odpowiedzi na głosy podważające sportową wartość jego wygranej, Kliczko postanowił wydać oficjalne oświadczenie w sprawie pojedynku.
- Po walce pojawiło się wiele pytań: co się stało, co jest grane? Ja mogę wytłumaczyć to z mojego punktu widzenia. Byłem w ringu, a potem wiele, wiele razy widziałem nagranie video walki w telewizji. Odpowiedź jest jedna - to był dobry cios. Pół-podbródkowy-pół-sierpowy. Długo przygotowywałem to uderzenie - powiedział Kliczko

- Czułem, że naprawdę mocno go trafiłem. Solis został znokautowany - stwierdza w swoim oświadczeniu "Dr Żelazna Pięść". - Co się stało później - czy Solis zerwał więzadła czy uszkodził kolano - to jego problem. Przykro mi, że walka trwała tak krótko. Obiecuję, że mojego następnego rywala nie tknę przez trzy rundy! Dopiero potem go znokautuję.

- W przypadku tej walki nie ma jednak żadnego innego wytłumaczenia - to był nokautujący cios i Solis go poczuł. Cała reszta to już jego wymówki - podkreślił stanowczo Kliczko, który wygrywając w sobotę po raz szósty z rzędu obronił pas WBC.

Wszystko o boksie na Ringpolska.pl ?