Boks. Kliczko nie mógł dostać się do szatni Solisa

Na godzinę przed sobotnią walką o pas federacji WBC w wadze ciężkiej, Władimir, młodszy brat obrońcy tytułu Witalija Kliczki napotkał nieoczekiwane problemy przy próbie wejścia do szatni Odlaniera Solisa, pretendenta do mistrzowskiego tytułu.
Przypomnijmy, że sobotnia walka została przerwana w ostatniej sekundzie pierwszej rundy, gdy liczony przez sędziego ringowego, wyraźnie chwiejący się na nogach Solis, nie był w stanie przyjąć postawy bokserskiej i kontynuować boju. Kubańczyk prosto z ringu trafił do szpitala z podejrzeniem poważnej kontuzji kolana, która prawdopodobnie zmusi go do rozstania z ringiem na co najmniej dwanaście miesięcy.

Według 34-letniego czempiona organizacji IBF, IBO i WBO, wbrew wcześniejszym ustaleniom współpracownicy Kubańczyka nie chcieli wpuścić go do pomieszczenia, w którym zawodnik przygotowywał się do wyjścia na ring.

Według obowiązujących reguł, jeden z członków obozu danego pięściarza ma prawo obserwowania rywala podczas bandażowania rąk. Mimo to promotor kubańskiego pięściarz Ahmet Oner nie chciał pozwolić Władimirowi na wejście do szatni Solisa. Młodszemu z braci Kliczków udało się to dopiero po pewnym czasie.

Opisywany incydent nie jest jedynym, który wydarzył się przed sobotnim pojedynkiem. W piątek, po oficjalnej ceremonii ważenia, ludzie Solisa zażądali wymiany rękawic, co wywołało burzliwą dyskusję pomiędzy Onerem i menedżerm Kliczków Berndem Boente. Następnie niemiecka telewizja RTL zabroniła wyjść Solisowi na ring przy wskazanym przez niego utworze niemieckiego rapera Sido, który nosił tytuł "Auf die Fresse" ("Po Mordzie").

Witalij Kliczko - Odlanier Solis - kliknij, aby obejrzeć galerię




Wszystko o boksie na Bokser.org ?