Boks. Kliczko - Solis: Będzie sensacja czy wyjdzie jak zawsze?

Atmosfera skandalu i dużego napięcia towarzyszy ostatnim godzinom przed planowaną na sobotni wieczór w Kolonii walką o mistrzostwo świata wagi ciężkiej federacji WBC pomiędzy Witalijem Kliczką a Odlanierem Solisem. Dla dwumetrowego Ukraińca, który jeśli zwycięży, we wrześniu najprawdopodobniej spotka się w ringu z Tomaszem Adamkiem, będzie to szósta z rzędu obrona zdobytego w 2008 roku tytułu. Dla Solisa - do niedawna wielkiej gwiazdy boksu amatorskiego, złotego medalisty olimpijskiego z Aten - pierwsza mistrzowska próba w gronie zawodowców. - Odlanier jeszcze nigdy nie poznał smaku porażki. I w sobotę też go nie pozna! - zapowiada charyzmatyczny promotor Kubańczyka Ahmet Oner, i póki co wraz z całym sztabem robi wszystko co w jego mocy, by Kliczko między liny w Lanxsess-Arena wyszedł w jak najgorszym nastroju.
Wyraźnym faworytem bukmacherów jet Kliczko, który już przywykł do szumnych zapowiedzi swoich kolejnych rywali. Kończyło się niemal zawsze tak samo - deklasacją w ringu i wizytą porozbijanego oponenta w szpitalu. Czy tym razem będzie inaczej? W boksie co prawda liczą się pięści,a nie słowa, jednak w psychologicznej wojnie póki co wyraźnie prowadzi Solis.

Dowodzona przez Ahmeta Onera ekipa kubańskiego challengera swoją małą grę z Kliczką rozpoczęła już przy okazji pierwszej konferencji prasowej anonsującej w tym tygodniu mistrzowski pojedynek. Odlanier Solis, paradujący w wielkim złoty łańcuchu z medalionem przedstawiającym znanego z amerykańskich kreskówek "Pana Gąbkę" ("Pan Gąbka" ma ponoć wciągnąć "Dr Stalową Pięść"), nie dał się pożreć promocyjnej maszynie braci Kliczko - mówił mało, tylko wtedy, kiedy musiał, a w wypowiedziach był lakoniczny, choć konkretny, zapowiadając po prostu swoje zwycięstwo. Solis jednak mówić dużo nie musiał, bo od tego ma swojego promotora - Dona Kinga w niemiecko-tureckim wydaniu - Ahmeta Onera, który na każdym kroku podkreślał, że sobotnia walka będzie ostatnią, do której Witalij Kliczko wyjdzie jako mistrz świata. - W Kolonii zobaczycie Witalija w konfrontacji ze swoim następcą. Ukrainiec jest już za stary na boks, powinien odejść - powtarzał Oner jak mantrę w kolejnych wywiadach.

Skandalem powiało też na wczorajszym oficjalnym ważeniu przed walką, które już tradycyjnie odbyło się w jednym z centrów handlowych. Wszystko zaczęło się w momencie, gdy Solis wraz z całym teamem zjechał jedną z dwóch specjalnie przygotowanych wind na podium, na którym umieszczona została waga i zamiast poczekać na swojego wielkiego rywala, jak zwykle przy dźwiękach muzyki zespołu AC/DC zbliżającego się do podium, bezceremonialnie wszedł na wagę, "kradnąc" ukraińskiemu czempionowi jego show. Gdy Kliczko zjechał, Solis był już po ważeniu,które przyniosło kolejną niespodziankę - 112 kg to najniższa waga Solisa od marca 2008 roku; tak znakomitego wyniku nie spodziewał się chyba nikt.

Potem było jeszcze ciekawiej - Solis, tak jak przy okazji poprzednich spotkań, odmówił pozowania do zdjęcia z Kliczką w pozycji "twarzą w twarz" i gdy Ukrainiec na prośbę fotoreporterów zwrócił się w stronę swojego rywala, ujrzał tylko jego plecy, co w widoczny sposób po raz kolejny wprawiło mistrza w konsternację.

Finał przedstawienia Kubańczyk zostawił już jednak swojemu promotorowi, który podczas obowiązkowej ceremonii wyboru rękawic na walkę stwierdził, że nie akceptuje tych, które zatwierdzono wcześniej i zaproponował wykorzystanie innych, co zakończyło się kilkominutową kłótnią obozów obu zawodników na oczach mediów. Strony ostatecznie doszły do porozumienia, ale Witalij Kliczko, który od dawna zdaje sobie sprawę, że czeka go najtrudniejszy test od długiego czasu, znów miał minę człowieka kompletnie zbitego z tropu.

- Jeśli komuś się wydaje, że Onerowi chodziło o jakieś tam rękawice, jest w grubym błędzie . W tym wszystkim chodziło o zagranie na psychice Witalija. Każdy najmniejszy detal tego show był starannie wyreżyserowany i jak widać było po zachowaniu Kliczki, ten show zrobił na nim jakieś wrażenie - skomentował sprawę promotor boksu Andrzej Wasilewski, dodając: - Obóz Solisa na pewno wie, że z każdym rokiem prawie 40-letniemu Kliczce przygotowania do walk muszą już iść coraz trudniej i dlatego robią wszystko, co w ich mocy, by wielkiemu mistrzowi z jego pewności siebie odebrać już przed pojedynkiem jak najwięcej.

O tym, czy walka z Solisem będzie faktycznie ostatnim ringowym występem w karierze Witalija Kliczki i czy Tomasz Adamek dostanie we wrześniu swoją mistrzowską szansę w konfrontacji z Ukraińcem, kibice przekonają się już za kilkanaście godzin.

Bezpośrednią transmisję z gali boksu w Kolonii przeprowadzą TVP Sport i TVP1.

Specjalny serwis o boksie. Sprawdź Ringpolska.pl ?