Boks. Mosley: Pacquiao wybrał właściwą osobę

Shane Mosley, który 7 maja zmierzy się z Mannym Pacquiao o pas mistrza świata federacji WBO w wadze półśredniej, nie zgadza się z krytykami twierdzącymi, że na swojego najbliższego rywala Filipińczyk powinien wybrać Juana Manuela Marqueza lub Andre Berto. Wszyscy trzej pięściarze byli brani pod uwagę jako przeciwnicy "Pacmana" podczas majowej gali w Las Vegas, jednak po tygodniu rozpatrywania poszczególnych ofert, wybór Pacquiao padł na 38-letniego Mosleya.
Shane Mosley, który 7 maja zmierzy się z Mannym Pacquiao o pas mistrza świata federacji WBO w wadze półśredniej, nie zgadza się z krytykami twierdzącymi, że na swojego najbliższego rywala Filipińczyk powinien wybrać Juana Manuela Marqueza lub Andre Berto. Wszyscy trzej pięściarze byli brani pod uwagę jako przeciwnicy "Pacmana" podczas majowej gali w Las Vegas, jednak po tygodniu rozpatrywania poszczególnych ofert, wybór Pacquiao padł na 38-letniego Mosleya.

- Jeśli ktoś otworzy oczy i popatrzy, to starcie Marquez kontra Pacquiao byłoby dobrą walką, ale gdyby ważyli 130 lub 126 funtów (limity kategorii super piórkowej i piórkowej, w których obaj pięściarze mierzyli się odpowiednio w 2008 i 2004 roku, przyp. red). Ale jeśli taki Marquez miałby walczyć ze mną, to kto byłby faworytem? A kto byłby nim, kiedy do ringu wszedłby ze mną Berto? Pacquiao wybrał właściwą osobę. Z drugiej strony, może to nie był jego najlepszy krok, bo w walce ze mną może mieć naprawdę dużo problemów - mówi Mosley, były czempion wagi lekkiej, półśredniej i junior średniej. 32-letni Pacquiao w swoim dorobku ma mistrzowskie pasy w sześciu kategoriach, niektórzy zapisują na jego koncie również siódmy tytuł, trofeum mniej prestiżowej federacji IBO w wadze junior półśredniej.

Więcej w serwisie www.bokser.org ?