Boks. Były trener Adamka: "Kliczko go zastopuje"

Ronnie Shields to dziś jeden z najbardziej szanowanych trenerów bokserskich. W swojej karierze pracował z wieloma znakomitymi pięściarzami, w tym z Tomaszem Adamkiem, którego przygotowywał do zeszłorocznego starcia z Chrisem Arreolą. Zdaniem uznanego szkoleniowca, Polak w zaplanowanej na wrzesień konfrontacji z najlepszym dziś zawodnikiem "królewskiej? kategorii - czempionem federacji WBO i IBF - Władimirem Kliczko nie ma zbyt wielu szans na odniesienie zwycięstwa.
- Naprawdę lubię Adamka, Tomek to bardzo miły gość. Niestety nie sądzę, by mógł wygrać ten pojedynek - mówi Shields. - Przede wszystkim Władimir ma znakomity lewy prosty i ogromną siłę drzemiącą w pięściach. Może nie ma najmocniejszej szczęki, ale to nie ma większego znaczenia. Ukrainiec walczy na tyle umiejętnie, że nie da się sięgnąć mniejszemu Adamkowi. On nie boi się uderzać i naprawdę trudno jest go trafić - ocenia amerykański trener.

- By pokonać Kliczko, trzeba mieć ku temu odpowiedni styl. Być agresywnym, dysponować odpowiednią siłą ciosu. Tomasz walczy inaczej. Adamek powinien pojedynkować się z innymi rywalami. Wiem, że kolejnym przeciwnikiem Polaka będzie McBride. Cóż, miałem kiedyś okazję pracować z Irlandczykiem. Zarówno wtedy jak i teraz, nie potrafi walczyć, więc zapewne nie będzie stanowił większego problemu dla Tomka. Niestety Kliczko najprawdopodobniej zastopuje Adamka - niezbyt optymistycznie kończy Shields.

Wszystko o boksie - na Ringpolska.pl ?