Boks. Walka Adamka raczej nie w Katowicach. Rywal - McBride lub Firth

Rozstrzygają się losy kwietniowej walki Tomasza Adamka (43-1, 28 KO), która ma być tylko rozgrzewką przed wrześniowym pojedynkiem z Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO) o mistrzowskie tytuły IBF i WBO wagi ciężkiej.
O boksie czytaj na Bokser.org ?

Źródła redakcji Bokser.org w USA podają, że jeszcze dziś federacja IBF wyznaczy dla "Górala" oponenta na kwietniową galę. Wszystko wskazuje na to, że będzie to Kevin McBride (35-8-1, 29 KO) bądź Nicolai Firtha (19-8-1, 8 KO). W grę wchodziły jeszcze inne nazwiska, ale wielu z pięściarzy nie wyraziło zgody na walkę z Polakiem. Czy do kwietniowej walki dojdzie w katowickim Spodku trudno jeszcze przesądzać. Miejsce organizacji pojedynku jest bowiem uzależnione od zgody oponentów na wylot do Polski, a ci nie mają ochoty na walkę w Europie. Jeśli ten stan się nie zmieni, promotorzy Polaka będą zmuszeni znaleźć w USA odpowiednia halę z terminem na kwiecień bądź początek maja.

37-letni Irlandczyk Kevin McBride zasłynął z tego, że pokonał samego Mike'a Tysona (50-6, 44 KO), kończąc tym samym jego wspaniałą karierę. Walka miała miejsce w czerwcu 2005 roku. "Bestia" nie miała już wtedy sił i Tyson po 6. rundzie nie wyszedł z narożnika do następnej. McBride ma również w bilansie porażkę sprzed trzech lat z naszym Andrzejem Gołotą (41-8-1, 33 KO). Irlandczyk jest dużo większy od naszego "Górala". Mierzy 198 cm (Adamek 187 cm), wygrywa też rozpiętością ramion, która wynosi 203 centymetry, przy 191. Adamka.

31-letni Amerykanin Nicolai Firtha nie ma w swej historii tak wielkich nazwisk jak McBride, jest jednak młodszy i więcej w ostatnich trzech latach boksował. Wydaje się, że byłby bardziej wymagającym rywalem dla Adamka. Mierzący blisko dwa metry bokser swoją ostatnia walkę przegrał na punkty po dobrym występie z mistrzem olimpijskim z Aten, Aleksandrem Powietkinem (21-0, 15 KO).

Kliczko, Solis i... Spongebob  ?