Boks. Władimir Kliczko tłumaczy się z golfa na Florydzie

Sporo kontrowersji wśród fanów boksu wywołało opublikowane kilka dni temu zdjęcie, na którym widać, jak mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBO i IBF Władimir Kliczko gra w golfa w jednym z klubów na Florydzie.
Fotografia ukazująca czynnie odpoczywającego od ringu Ukraińca stała się przyczyną gorących dyskusji, ponieważ zaledwie dwa tygodnie wcześniej "Dr Stalowy Młot" odwołał swój planowany na 11 grudnia pojedynek z Dereckiem Chisorą, tłumacząc się poważną kontuzją mięśni międzyżebrowych.

Kliczko zapytany przez dziennikarzy niemieckiego "Bilda", jak to jest możliwe, że cierpiąc na uraz wymagający kilkutygodniowego rozbratu z salą treningową, mógł bez problemu grać w golfa, odparł: - To nie był prawdziwy golf, po prostu kręcony był film dokumentalny o moim życiu i zapozowałem z kijem w dłoniach.

Póki co nie ma pewności, kiedy na ring powróci "Dr Steelhammer". Wiadomo tylko, że jego przedstawiciele negocjują aktualnie warunki potencjalnej potyczki unifikacyjnej z czempionem WBA Davidem Haye. Sam Kliczko twierdzi, że jeśli nie uda się doprowadzić do walki z "Hayemakerem", może zmierzyć się z Tomaszem Adamkiem lub powrócić do pomysłu obrony mistrzowskich pasów w starciu z Dereckiem Chisorą.

Witalij Kliczko: Mój brat nie symuluje

- Podczas tarczowania z trenerem mój brat poczuł silny ból w lewej części brzucha. Bolało tak mocno, że Władimirowi trudno było oddychać. Musiał zwrócić się o pomoc do lekarzy, którzy wykryli naderwanie mięśnia o długości dochodzącej do czterech centymetrów. Jeśli taki wypadek zdarzyłby się na dwie, trzy tygodnie przed walką, to lekarze mogliby przywrócić Władimira do formy. W tym przypadku istniało ryzyko, że podczas walki kontuzja się pogłębi. Dlatego właśnie zdecydowano o odwołaniu pojedynku - wyjaśniał starszy z braci Kliczko.

Specjalny serwis o boksie. Sprawdź Ringpolska.pl ?