Boks. Samotne zasłabnięcie wagi ciężkiej

Czy Albert Sosnowski stracił czas i pieniądze? Czy pojedynek w Schwerinie Sosnowskiego z mistrzem Europy Aleksandrem Dimitrenką został ustawiony? Czy dojdzie do rewanżu?
Była godz. 22, kiedy dwumetrowy, 115-kilowy Dimitrenko, zwycięzca 30 walk, został sam w szatni przed pojedynkiem z Polakiem o tytuł mistrza Europy. Jego trener i sekundanci poszli pomagać innemu pięściarzowi tego samego promotora Universum Box Promotion.

Kamery niemieckiej telewizji oraz telewizji przemysłowej - zainstalowane w taki sposób, aby ekipy pięściarzy wiedziały, co się dzieje w szatni rywala - zarejestrowały, że Ukrainiec zaczął zachowywać się dziwnie. Chodził nerwowo z kąta w kąt, przestawiał bez sensu sportową torbę.

I w pewnym momencie osunął się na podłogę i na niej został.

Tak się złożyło, że niemal natychmiast do pokoju wrócili trenerzy, w tym szkoleniowiec zajmujący się w sobotę Dimitrenką, były pięściarz z NRD Michael Timm oraz zawodnicy prosto z ringu. - Aleksander miał drgawki, dłonie zaciśnięte. Byłem w szoku - mówił Timm. Przepytywany godzinę później przez prowadzącego galę dziennikarza stacji Sport1 rzeczywiście wyglądał na zszokowanego.

Ocucony Dimitrienko koniecznie chciał walczyć. Uznał, że czuje się dobrze, ale lekarz stwierdził niskie ciśnienie krwi i spowolniony oddech. Po dłuższej chwili parametry doszły do normy, jednak lekarz nie zdecydował się na wystawienie pięściarza do walki. Wkrótce, przykryty kocem, w otoczeniu sanitariuszy i przyjaciół, Ukrainiec wyjechał ambulansem i do szpitala. W nocy i w niedzielę przeszedł wiele testów serca i mózgu po czym zwolniono go do domu.

Podejrzewane jest zatrucie pokarmowe albo nawet wirusowe zapalenie mięśnia sercowego. Możliwy jest też defekt psychosomatyczny - który ujawnia się, gdy stres jest na tyle silny, że powoduje fizyczne niedomaganie. Lub wada serca, która z jakiegoś powodu objawiła się właśnie teraz.

Odwołany pojedynek to cios nie tylko dla ukraińskiego pięściarza, ale też dla słabującej stajni Universum. Sosnowski raczej na pewno nie otrzyma pełnej gaży za pojedynek. Długo może też czekać na zwrot kosztów przygotowań do pojedynku. - Jestem rozczarowany. Trenowałem dwa miesiące - powiedział Sosnowski, ale zaraz dodawał: - Zdrowie Saszy jest najważniejsze.

Dimitrenko po wyjściu z kliniki powiedział, że chce, aby walka się odbyła w najbliższym możliwym terminie. Tylko, czy będzie zdrów?

Po wątpliwościach co do czystości pojedynku Davida Haye z Audleyem Harrisonem także teraz pojawiły się pytania. Internauci zastanawiają się, dlaczego Dimitrenko był sam w szatni. Dlaczego się nie rozgrzewał, dlaczego nie miał zawiązanych taśmami pięści, mimo że do walki została niecała godzina?

Okazało się, że ekipy doszły do porozumienia i "tapowanie", czyli owijanie pięści, zostało przesunięte, a wraz z nim rozgrzewka. Zasadą jest, że pięści owija się w obecności przedstawiciela ekipy rywala. Tymczasem ekipa niemieckich trenerów musiała być w ringu z innymi pięściarzami. Fiodor Łapin, trener Polaka, wyklucza jakiekolwiek machlojki.

Zasłabnięcia pięściarzy w boksie to nie sensacja. Zdarzają się one często, lecz w niższych kategoriach wagowych. Najczęściej omdlenia związane są z odwodnieniem i przegrzaniem organizmu podczas zbijania wagi. W igrzyskach w Pekinie Gary Russell z USA został wyeliminowany przez lekarzy po kilkakrotnym zasłabnięciu - biegał w kilku ortalionach jeszcze w dniu oficjalnego ważenia od 4 rano. Później powiedział, że klęska olimpijska będzie większym ciosem dla jego rodziny niż dla niego - familia sprzedawała ciastka na kiermaszach, aby sfinansować jego start w igrzyskach.

Zdarzają się też zasłabnięcia po walkach wskutek mikrourazów mózgu i olbrzymiego wysiłku. Wśród wielu innych Andrzej Gołota po walce z Davida Haye też wyjeżdżał z hali w Atlantic City na łóżku ratunkowym.

Ale aby zasłabnąć przed pojedynkiem w wadze ciężkiej - to się w boksie na tym poziomie nie zdarzyło.





Będzie druga walka Sosnowskiego