Koleżeństwo według Floyda Mayweathera - kłopoty boksera

Najbardziej oczekiwana megawalka o wagony dolarów, czyli Manny Pacquiao - Floyd Mayweather Jr, może się nie odbyć z prostego powodu - pójścia Amerykanina za kraty
Dziś w USA świętuje się Dzień Dziękczynienia. Fundacja Floyda też świętuje - rozdała w czarnych przedmieściach North Las Vegas, daleko od bulwaru z migocącymi kasynami Bellagio i Mirage, tysiąc indyków. Do punktu rozdawnictwa utworzyła się kilkusetosobowa kolejka. Pięściarz osobiście indyków jednak nie rozdawał, choć powinien. Zresztą, być może uznał, że rozdawanie indyków nic mu nie da. Przyciśnięty został bowiem oskarżeniami, które mogą skończyć się dla niego dłuższym pobytem w więzieniu. Obecnie przebywa na wolności tylko dzięki 31 tys dol. kaucji.

Jak donosi wczorajszy dziennik "Las Vegas Review-Journal", Mayweather został oskarżony o napad ze śmiercionośnym narzędziem, co w policyjnych dokumentach oznacza w tym wypadku samochód Bentley koloru białego.

W poniedziałek 26-letni Quincey Williams doniósł w lokalnym komisariacie, że jadąc swoją mazdą w okolicach kasyna Rio, napotkał kolegę z wczesnej młodości i byłego pracodawcę Mayweathera (poznali się po igrzyskach w Atlancie w 1996 roku, gdzie Floyd zdobył brąz), podążającego z naprzeciwka. Ten, gdy tylko go zobaczył, zawrócił swoje cud-auto o 180 stopni i próbował go zepchnąć z ulicy. Do zderzenia jednak nie doszło.

Skąd irytacja pięściarza na widok dawnego kolegi i pracownika?

Chyba ze względu na nietrzymanie języka za zębami. Williams napisał w sierpniu 2009 roku SMS-a do pięściarza, wtedy już byłego pracodawcy, "wszystkiego najgorszego przed pojedynkiem z Juanem Manuelem Marquezem", zaplanowanym na wrzesień. Floyd mimo złych emocji ze strony kolegi wygrał jednostronny pojedynek.

Jednak zanim do niego doszło, w skate parku w Las Vegas - mieście z pierwszej setki najniebezpieczniejszych miast USA - doszło do strzelaniny. Ochroniarz Floyda pogonił za Williamsem oraz jego kolegą i wystrzelał cały magazynek w odjeżdżające bmw. Goryl pięściarza ma teraz kilka zarzutów, w tym dwa potężne, za które grozi najwyższa kara - napad z bronią w ręku, próba zabójstwa za pomocą broni palnej. Pierwsze przesłuchania odbyły się niedawno.

Ofiara zeznała na policji, że nie znała wcześniej ochroniarza, i zasugerowała, że zlecił strzały Mayweather osobiście. Policja przeszukała jego dom, skonfiskowano naładowaną broń i amunicję.

Jeśli zarzuty Williamsa o samochodowej przepychance się potwierdzą, sędzia może cofnąć kaucję Mayweathera, którą szalony pięściarz musiał zapłacić, aby odpowiadać z wolnej stopy za pobicie żony - zresztą nie pierwszy raz - i sześć innych zarzutów.

Pięć lat temu - czyli w roku, w którym Mayweather został skazany na rok w zawieszeniu za pobicie dwóch innych kobiet przed klubem nocnym Ra w kasynie Luxor - matka trojga dzieci Mayweathera wycofywała skargę w ostatniej chwili, stwierdzając, że skłamała o pobiciu. Stwierdziła przed sądem, że jej partner życiowy jest dla niej misiem-pysiem i nigdy nie podniósł na nią ręki.

Roy Jones Junuior sam prosi się o kalectwo ?