Sport.pl

Briggs nie pozwolił na przerwanie walki

Jak poinformował Greg Cohen, menedżer przegranego w sobotnim starciu o pas WBC Shannona Briggsa (51-6, 45 KO), decyzja o nie przerywaniu pojedynku z Witalijem Kliczką (41-2, 38 KO) została podjęta wyłącznie przez 38-letniego Amerykanina.
Cohen uspokoił wszystkich kibiców Briggsa, którzy po walce otrzymali od mediów niepokojącą wiadomość o utracie świadomości i reanimacji pięściarza, u którego rzekomo podejrzewano wstrząs mózgu.

- W ósmiej rundzie Shannon zabronił przerywania pojedynku i krzyknął do nas: "Nie zatrzymujcie walki, bo was zamorduję!" - zdradza promotor "Cannona". - Z Shannonem wszystko będzie w porządku, daję stuprocentową gwarancję - zapewnia Cohen. Nie oznacza to jednak, że z sobotniej potyczki Briggs wyszedł bez szwanku. W hamburskim szpitalu Amerykanin spędzi jeszcze tydzień, przechodząc w tym czasie operację lewej ręki.

Więcej o boksie przeczytasz na bokser.org »


Więcej o: