Telewizje biją się o boks

W sobotę pojedynki w Legionowie pokaże TVP, w tym samym czasie z Hamburga starcie Witalija Kliczki transmituje Orange Sport, za tydzień z warszawskiego hotelu Hilton pokaże walki Polsat. Swoje własne gale ma Canal+. Szykuje się Sportklub...
Badania polskiego rynku sportowego pokazały, że w 2009 roku najatrakcyjniejszą dyscypliną do inwestowania była siatkówka (wartość medialna 471 mln zł). Wyprzedza piłkę nożną (423 mln zł), skoki narciarskie (167 mln zł) i boks (113 mln, źródło październikowy magazyn "Forbes"). W tym roku o tytuły mistrza świata walczyli Krzysztof Włodarczyk (dwukrotnie), Rafał Jackiewicz, Albert Sosnowski, dwa ważne pojedynki w najważniejszej bokserskiej kategorii stoczył Tomasz Adamek.

Sukcesy bokserów zawodowych przekładają się na wzrastającą oglądalność w telewizji. Do niedawna monopolista Polsat, pokazując pojedynki Adamka w otwartym kanale, mógł liczyć na ponadmilionową widownię nawet w niedzielę nad ranem. Hit sprzed roku z Andrzejem Gołotą obejrzało ponad osiem milionów telewidzów. Pojedynki w Polsacie Sport z krajowych wydarzeń miały po kilkaset tysięcy widzów. Polsat działa akcyjnie, podpisując kontrakty z promotorami na organizację wieczoru - być może regularność zwiększyłaby widownię jeszcze bardziej. W związku z dobrymi wynikami oglądalności boksu, do Polsatu dołączają inne stacje telewizyjne.

Orange Sport pokazuje walki braci Kliczków. Sportklub, obecny w najważniejszych sieciach kablowych w Polsce, kupił od HBO prawa do wszystkich pojedynków amerykańskiego giganta - pierwszy w tej serii odbędzie się w kategorii superpółśredniej. W listopadzie Zab Judah będzie się bił w królestwie Adamka, w hali Prudential Center w Newark.

Do boksu wraca również państwowa telewizja. TVP pokaże eksperymentalny turniej World Series of Boxing, czyli skrzyżowanie boksu amatorskiego i zawodowego w wydaniu klubowym. W najbliższą sobotę publiczna telewizja zrelacjonuje swoją własną galę - w Legionowie, z ciekawym pojedynkiem wieczoru Damiana Jonaka z Meksykaninem José Luisem Cruzem (ma za sobą wyrównaną walkę z Shane'em Mosleyem). Choć wciąż nie został podpisany kontrakt z promotorem na sobotnie wydarzenie, TVP chciałaby, aby boks częściej był na antenie. Promotorzy mówią nawet o ośmiu-dziesięciu transmisjach rocznie, nawet jeśli za jedną galę publiczna telewizja miałaby zapłacić około 30 tys. euro.

Ponieważ Polsat ma podobne plany, choć za połowę ceny, a Canal+ też transmituje polski boks, gale nakładają się na siebie (ta TVP 1 w Legionowie odbędzie się mniej więcej w tym samym czasie co pojedynek Witalija Kliczki z Shannonem Briggsem w Orange Sport). Zaczyna już brakować pięściarzy z przyciągającymi widzów nazwiskami.

Gołota tańczy sambę i rumbę w TVN, Adamek walczy cztery razy w roku, i to tylko w Ameryce. Włodarczyk bije się z częstotliwością dwa pojedynki rocznie. Mocno nadwerężony jest też drugi szereg pięściarzy: Sosnowski, Jackiewicz, Mateusz Masternak, Dawid Kostecki. Potencjalna gwiazda wagi ciężkiej Artur Szpilka spędzi prawdopodobnie jeszcze w więzieniu pół roku z półtorarocznego wyroku za pobicie (był juniorciężki, ale podobno przytył na państwowym wikcie).

Tymczasem ze strony boksu amatorskiego nie widać ratunku. Ostatni medal - brązowy Łukasza Maszczyka w kategorii 49 kg akademickich mistrzostw świata w Ułan Bator - na taki nie wygląda.