Boks. Kliczko wygrywa przed czasem

Spełniły się przewidywania ekspertów i w walce wieczoru na Commerzbank-Arena we Frankfurcie, Władimir Kliczko (54-3, 48 KO) pokonał Samuela Petera (34-3, 27 KO) przez nokaut w 10 rundzie, broniąc tytułów mistrzowskich IBF, WBO oraz IBO w wadze ciężkiej.
Peter zaczął bardzo agresywnie, próbując przedrzeć się do półdystansu i zadając silne ciosy sierpowe, jednak Kliczko neutralizował te ataki lewym prostym i klinczami. Od początku niezwykle skuteczną bronią Ukraińca był potężny prawy prosty bity z kontry, którym od drugiej rundy wielokrotnie wstrząsał Nigeryjczykiem.

Od trzeciego starcia Peter walczył z rosnącą opuchlizną pod prawy okiem. Z każdą kolejną rundą coraz bardziej widoczna stawała się bezradność Nigeryjczyka, który nie potrafił skutecznie zaatakować mistrza w półdystansie. Walka pozbawiona była niestety bardziej emocjonujących momentów, ze względu na asekuracyjny styl Ukraińca i chaotyczne ataki pretendenta.

Pod koniec szóstej rundy Kliczko wstrząsnął Peterem potężnym prawym podbródkowym, jednak Nigeryjczyk udowodnił, że jest niezwykle odporny na ciosy. W drugiej fazie walki Kliczko już wyraźnie kotrolował jej przebieg, bezlitośnie karcąc chaotycznie atakującego rywala.

Bezradny Peter imponował odpornością, jednak kumulacja wielu silnych uderzeń Kliczki zrobiła swoje i w 10 rundzie Nigeryjczyk został znokautowany. Warto podkreślić, że jednym z sędziów punktowych tego pojedynku był Polak, Paweł Kardyni.

Wszystko o boksie - znajdziesz na Bokser.org ?