Boks. Kliczko kpi z Haye'a: Walczy tylko o mistrzostwo Londynu

Z lekceważeniem wypowiada się o kolejnej walce czempiona WBA wagi ciężkiej Davida Haye'a dzierżący mistrzowskie pasy IBF i WBO Władimir Kliczko.
Swego czasu obaj pięściarze mieli się spotkać ze sobą w ringu, jednak "Hayemaker", który wcześniej często atakował w mediach Kliczkę, wzywając go do konfrontacji, wycofał się z pojedynku. Niedawno role się odwróciły i to Ukrainiec rzucił wyzwanie Anglikowi, jednak ten pozostawił je bez odpowiedzi, by ostatecznie, kilka dni temu, zakontraktować starcie ze swoim rodakiem - z góry skazywanym przez ekspertów na porażkę - Audleyem Harrisonem.

- Ta walka to tylko walka o mistrzostwo Londynu, nie o mistrzostwo świata. Haye dużo gadał na mój temat, ale żadnej ze swoich obietnic nie spełnił - mówi o zaplanowanym na 13 listopada występie "Hayemakera" Kliczko, który dziś wieczorem bronił będzie podwójnego tytułów WBO i IBF, krzyżując rękawice z Nigeryjczykiem Samuelem Peterem.

Maddalone? to będzie sparing - Przemysław Saleta