Jackiewicz przed walką o pas: "Rywal ostro dmucha wagę"

Już tylko trzy dni pozostały do pojedynku Rafał Jackiewicza o prestiżowy pas mistrzowski wagi półśredniej federacji IBF. W poniedziałek "Wojownik" podczas konferencji prasowej stanął oko w oko ze swoim rywalem Słoweńcem Dejanem Zaveckiem. Jak zapewnia polski challenger, atmosfera spotkania była przyjazna i obeszło się bez zbędnych ekscesów, jakie często towarzyszą poprzedzającym walki konfrontacjom zawodowych pięściarzy.
- Konferencja prasowa przebiegła spokojnie, bez żadnych złośliwości, bez wygadywania niepotrzebnych rzeczy. Nie obrażaliśmy się nawzajem. Zaveck zapewniał, że jest w życiowej formie, że miał najlepszy obóz przygotowawczy w karierze. Ja również, ale w moim przypadku wiem, że tak było naprawdę - opowiada Jackiewicz.

Uwadze pięściarza grupy KnockOut Promotions nie umknął fakt, że podczas oficjalnej prezentacji jego rywal prezentował się niezwykle okazale jak na kategorię wagową do 67 kg.

- Zaveck sprawiał wrażenie dużo większego ode mnie, ale to dobrze, bo wydaje mi się, że jeszcze walczy z wagą; był bardzo pełny na twarzy. Odniosłem wrażenie, że był trochę zmęczony, wydaje mi się, że musi ostro "dmuchać" wagę przed walką - ocenia "Wojownik", dodając: - O tym, ile kosztuje zbijanie wagi, miałem okazję przekonać się już w przeszłości, ale tym razem nie mam z wagą żadnego problemu. Czuję znakomicie, wyglądam nadzwyczaj normalnie, nie jestem wysuszony, nie jestem chudy, ważę dobrze, a moje mięśnie są duże i silne.

Ostatnie doby przed "walką życia" Jackiewicz spędzi, odpoczywając i lekko trenując dla podtrzymania formy.

- Zdążyliśmy już obejrzeć sobie halę, w której będziemy boksować, jest duża i naprawdę ładna, mieści podobno 14 tysięcy widzów. Warunki pobytu są świetne, mamy salę treningową, fajny pokój i własnego kierowcę do dyspozycji. Trenuję już tylko raz dziennie - tarczuję, skaczę na skakance. Zostało mi jeszcze do zrzucenia około 1,5 kg. W dniu walki będę ważył około 69 kilogramów, czyli tyle co ostatnio cały czas - mówi "Wojownik".

Jeśli Jackiewicz pokona w sobotę Zavecka, zostanie czwartym w historii polskiego boksu zawodowego mistrzem świata. Wcześniej po tytuły znaczących federacji sięgali tylko: Dariusz Michalczewski, Tomasz Adamek i Krzysztof "Diablo" Włodarczyk.

Wszystko o boksie znajdziesz na Ringpolska.pl ?