Peter: "Jak trafię Kliczkę, on już nie wstanie!?

- Tą walką udowodnię, jak bardzo zmieniłem się od czasu, kiedy ostatni raz walczyłem z Kliczko - zapowiada Samuel Peter przed czekającym go 11 września starciem z czempionem wagi ciężkiej organizacji WBO oraz IBF Władimirem Kliczko. Dla Nigeryjczyka będzie to okazja, aby drugi raz w karierze wywalczyć tytuł w "królewskiej" kategorii. Wcześniej Peter był w posiadaniu pasa WBC, ale stracił go w pojedynku ze starszym bratem swojego najbliższego rywala - Witalijem.
- Miałem okazję spotkać się już w ringu z Władimirem w 2005 roku i niewiele zabrakło, bym wygrał przed czasem. Teraz jadę do Niemiec i na pewno nie dam mu drugi raz przetrwać w ringu pełnego dystansu - zapewnia "Nigeryjski Koszmar".

- Przez ostatnie cztery lata dużo się zmieniło w moim stylu boksowania, wiele się nauczyłem i jestem zupełnie innym pięściarzem. Kliczko się nie zmienił, niczego nowego nie wniósł do swojego boksu przez ten czas. Zawsze walczy w ten sam sposób: lewy prosty, lewy prosty, lewy prosty, prawy prosty, lewy prosty, lewy sierp i tak w kółko. Wiem, jak go pokonać. Jeśli go trafię, on już nie wstanie! Nie sądzę, aby był mógł wytrwać ze mną dłużej niż cztery rundy - ocenia słynący z nokautującego ciosu Peter.

Wrześniowa walka będzie rewanżem za pojedynek, jaki obaj pięściarze stoczyli ze sobą we wrześniu 2005 roku. Wówczas Kliczko trzykrotnie lądował na deskach po uderzeniach Petera, ale w przekroju całej walki okazał się lepszy i ostatecznie wygrał na punkty jednogłośną decyzją sędziów.

Wszystko o boksie - znajdziesz na Ringpolska.pl ?