Sport.pl

Boks. Krasjuk: Haye nie jest prawdziwym mistrzem

Dyrektor generalny grupy promotorskiej braci Kliczko, Aleksander Krasjuk wyraził opinię, że jeśli mistrz świata WBA w wadze ciężkiej, David Haye (24-1, 22 KO) uważa się za prawdziwego mistrza, to nie powinien unikać konfrontacji z jednym z braci.
- Jeśli Haye jest prawdziwym czempionem, to jego obowiązkiem jest walczyć z Kliczko - stwierdził Krasjuk. - W innym wypadku całe bokserskie środowisko, a nawet nie tylko bokserskie, będzie uważało go za tchórza. Można jakiś czas się chować, znajdować wymówki. Jednak aby dowieść, że jest się lepszym, potrzeba walczyć z najlepszymi. A najlepsi w wadze ciężkiej są obecnie bracia Kliczko. Jeśli Haye nie będzie boksować przeciwko nim, nie będzie mógł zostać pełnowartościowym mistrzem.

Czy rozmowy z Haye'm ciągle trwają?

Aleksander Krasjuk: Oczywiście rozmowy ciągle są prowadzone. Jednak, tak jak w przypadku Powietkina, walka z Haye'm była wyznaczona na konkretny termin, stworzone zostały konkretne warunki. Lecz Brytyjczyk przejawia skłonności do uciekania - niby wszystko idzie dobrze, a potem - nie widu, ni słychu. Haye przepada, aby potem pojawić się z kontraktem na inną walkę. Jednakże przyjdzie mu jeszcze spotkać się z Władimirem bądź Witalijem Kliczko.

Inaczej mówiąc, przedstawiciele Haye'a sami od was odchodzą w takich skandalicznych warunkach?

Wygląda to tak, że rozmowy nie są przerwane, kontrakt jest gotowy, lecz Haye to pyszałkowaty chłopak, chce jak najdłużej pozostać na szczycie. Jego ludzie wiedzą, że walka z jednym z braci Kliczko skończy tę popularność.

Głównym problemem są pieniądze?

Nie powiedziałbym. Proponujemy Haye'owi świetne warunki, chodzi tu o coś innego.

Haye zwyczajnie boi się?

Nie mogę tak stwierdzić, jednak wszystko wskazuje na to, że to nie finanse są tutaj decydującym czynnikiem.

Być może Haye czeka na to, aż Witalij będzie jeszcze starszy?

Nie mam pojęcia, ale raczej go to nie uratuje.

Specjalny serwis o boksie. Sprawdź Bokser.org »


Więcej o: