Kliczko: Nikt nie chciał ze mną walczyć

Witalij Kliczko (39-2, 37 KO) w jednym z wywiadów przyznał, że zdecydował się na walkę z Albertem Sosnowskim (45-2-1, 27 KO), bo nikt inny nie chciał się z nim zmierzyć.
- Zaoferowałem Wałujewowi 2,5 miliona dolarów, pomimo tego, że przegrał ostatnio z Haye'em - powiedział Ukraiński mistrz WBC. - Gdy Lennox Lewis na dziesięć dni przed walką zapytał mnie czy się z nim zmierzę, nie zastanawiałem się i nie pytałem "A ile za to zarobię?", tylko natychmiast się zgodziłem.

Starszy z braci Kliczko nazwał rosyjskiego giganta tchórzem, na co Wałujew zareagował prosząc go o powtórzenie tego twarzą w twarz.

- Nie zamierzam tego komentować - oświadczył 38-letni Witalij. - Ludzie, którzy to przeczytali powinni tylko się uśmiechnąć. Nikołaj próbuje w ten sposób zachować twarz i usprawiedliwić niepodjęcie wyzwania.

Kliczko nie sądzi, by David Haye (24-1, 22 KO), który w sobotę w dobrym stylu rozprawił się z Johnem Ruizem (44-9-1, 30 KO), naprawdę chciał walki z którymkolwiek z braci, jeśli nie dostanie za to satysfakcjonującej go - wielomilionowej - wypłaty. Nie uważa też, by wieczny pretendent Aleksander Powietkin (19-0, 14 KO) zdecydował się w końcu na pojedynek z jego młodszym bratem.

- Haye miał dwie szanse, lecz wiedział, że nie skończyłoby się to dla niego dobrze - powiedział Witalij. - Jego motywacją są pieniądze. Mogę z nim walczyć wszędzie. Nie będzie miał żadnych usprawiedliwień, jeśli pojedynek odbędzie się na Wembley. Mam wrażenie, że Powietkin i jego team nie chcą walki z Władimirem, zwłaszcza po tym, co stało się z Eddiem Chambersem. Zdają sobie sprawę z tego, że takie starcie oznaczałoby koniec Aleksandra. Oglądam jego walki i kibicuję mu, ale promotorzy zniszczyliby dobrze rozwijającą się karierę wystawiając go przeciwko jednemu z nas. On pewnego dnia zostanie mistrzem, ale wpierw musi poczekać aż ja i Władimir postanowimy odejść.

Mistrz świata w wadze ciężkiej federacji WBC Witalij Kliczko, swój kolejny pojedynek stoczy z Albertem Sosnowskim już 29 maja w niemieckim Gelsenkirchen.

Więcej o boksie znajdziesz na bokser.org ?