Tomasz Adamek zapowiada kolejny powrót na ring. Walka z kimś z czołówki wagi ciężkiej

Karierę kończył już kilkukrotnie, ale za każdym razem wracał. Wszystko wskazuje na to, że Tomasza Adamka, jednego z najlepszych polskich bokserów w historii, zobaczymy na zawodowym ringu raz jeszcze.
Z profesjonalnym boksem Adamek żegnał się już trzy razy. Najpierw w marcu 2014 roku po porażce z Wiaczesławem Głazkowem, ponownie siedem miesięcy później, gdy musiał uznać wyższość Artura Szpilki, a po raz ostatni w kwietniu tego roku, kiedy to znokautował go Erik Molina.

Pięściarz zapowiedział jednak, że zamierza wejść do ringu na jeszcze jedną walkę.

- Wprawdzie żona jest przeciwna, mówi "przestań, zostaw to", ale ja chciałbym się pożegnać z kibicami w dobrym stylu, wyjść z ringu zwycięsko, żeby zapamiętano mnie jako wojownika - mówi Adamek w rozmowie z serwisem ringpolska.pl.

Kto będzie przeciwnikiem Polaka, tego jeszcze nie wiadomo, ale sam zainteresowany podkreśla, że będzie to duże nazwisko w wadze ciężkiej: - Jeśli walczyć i wygrywać, to tylko z pięściarzami z czołówki. Co mi da wygrana z przeciętnym bokserem? Nic. Chcę zakończyć karierę walką z dobrym rywalem, wygrać i wtedy mogę iść na zasłużoną emeryturę.

Adamek stoczył do tej pory w karierze 55 pojedynków. Wygrał 50 z nich, z czego 30 przez nokaut. Zdobywał pasy mistrza świata wagi półciężkiej (WBC, 2005-2007) i junior ciężkiej (IBF, 2008-2009), a także jako jedyny Polak posiadał pas magazynu "The Ring". W 2011 roku walczył o pas kategorii królewskiej, ale zdecydowanie przegrał z ówczesnym mistrzem organizacji WBC, Witalijem Kliczko.



Tak efektownych regat nie ma nigdzie w Polsce!