Artur Szpilka - Deontay Wilder. Wilder: Dałem ludziom to, co chcieli

- Mistrz świata w wadze ciężkiej Deontay Wilder użył swojej prawej ręki by zgasić światło Arturowi Szpilce - napisał serwis ESPN po walce, w której Polak przegrał po nokaucie w 9. rundzie.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Wilder swoim uderzeniem przypomniał o takich legendach jak Mike Tyson czy Lennox Lewis. To był decydujący cios, tak mocny, że Szpilka leżał na plecach przez kilka minut po walce. Być może będziemy wspominać to jako nokaut roku - pisze dalej ESPN. - Wilder na początku wyglądał, jakby był bardzo nerwowy. Publiczność żywiołowo reagowała zwłaszcza gdy Szpilka, który chciał zostać pierwszym polskim mistrzem świata w wadze ciężkiej, zrobił cokolwiek. Na trybunach było wielu Polaków.

Problemy Wildera

- Wilder miał momentami problemy ze Szpilką, który trafił go celnym ciosem już w pierwszej rundzie - napisał "Sky Sports". - Ale mistrz szybko odnalazł się w sytuacji, w czwartej rundzie mógł go powalić, ale Szpilce jakoś udało utrzymać się na nogach.

- Wilder wydawał się niezadowolony z faktu, że Szpilka dostał tak mocno. Polaka wyniesiono z ringu na noszach. Nie jest przyjemnie obserwować jak bokserzy są nokautowani w taki sposób - pisze portal BoxingNews24.com. - Choć Szpilka dostał potężny cios od Mike'a Mollo w trzeciej rundzie walki w 2013 roku, ale zdołał podnieść się i znokautować Mollo w 5. rundzie. Ale nie było sensu podnosić się w niedzielnej walce. Szpilka dostał bardzo mocno i nie ruszał się po upadku.

Wyrównana walka

- Przed nokautem walka była bardzo wyrównana, wiele rund mogło być punktowanych zarówno dla jednego, jak i drugiego. To nie był świetny występ Wildera, przejął kontrolę dopiero po 4. rundzie. W pierwszych trzech to Szpilka kontrolował sytuację, Polak ładnie atakował również w 7. i 8. rundzie - pisze dalej BoxingNews24.com. - Przed 9. rundą wydawało się, że Szpilka z jego agresywnością przejmie kontrolę nad walką. Ale to wszystko zmieniło się wraz z decydującym ciosem, Polak nie spodziewał się go. Cios był za mocny. Wilder prawdopodobnie wygrałby na punkty, ale Szpilka miał szanse na minimalne zwycięstwo lub remis, jeśli walka potrwałaby 12 rund.

Dałem ludziom nokaut

- Zrobiłem to, co chciałem. Dałem ludziom nokaut. Moja prawa ręka wróciła - powiedział Wilder po pojedynku. Nie cieszył się przesadnie z szacunku dla Szpilki. - Przybył tu i dał z siebie wszystko. Nie chcę ranić kogoś tak, by nie mógł wrócić do rodziny. Narażamy własne życia za każdym razem, gdy wchodzimy na ring. Mam nadzieję, że wszystko z nim w porządku.

- Jest dobrze - powiedział Ronnie Shields, trener Szpilki. - Obudził się i wie, gdzie się znajduje. Nie chciał jechać do szpitala, ale to środek zapobiegawczy.

Ze statystyk CompuBox wynika, że 75 z 250 ciosów Wildera było celnych (30 proc.), natomiast Szpilka trafił 63 z 230 ciosów (27 proc.). Wilder zarobił 1,5 mln dolarów za walkę, natomiast Szpilka 250 tys. Dostanie jeszcze dodatkowe pieniądze od polskiej telewizji.



Potężny cios powalił Szpilkę. Nie było czego zbierać [ZDJĘCIA]


Czy Szpilka dobrze spisał się w walce?