Boks. Konflikt przed Polsat Boxing Night. Brodnicka vs. Piątkowska. "Ewa coraz bardziej robi się chłopięca".

Zawrzało przed walką o miano "królowej polskiego boksu", w której pojedynek stoczą dwie Ewy - Brodnicka i Piątkowska. Byłe przyjaciółki dziś obrzucają się oskarżeniami i epitetami w magazynie sportów walki Mateusza Borka "Puncher", podgrzewając tym samym atmosferę. Która z nich ma rację? Polsat Boxing Night już 26 września w Atlas Arenie, podczas której walka najważniejsza - Tomasz Adamek vs. Przemysław Saleta.
Od jakiegoś czasu obie zawodniczki w mediach toczą kampanię i wzajemnie "obrzucają się błotem". Program zaczął się zatem od typowych podwórkowych epitetów.

- Dlaczego uważasz, że Ewa Piątkowska ma chłopięcą urodę? - zapytał Ewę Brodnicką prowadzący Mateusz Borek. - Spotkałem się z opiniami, że to taka polska sportsmenka przypominająca Halle Berry.

- Tak ją postrzegam - odparła Brodnicka i dodała: - Ewa musi przestać przyjmować swoje witaminy, bo coraz bardziej robi się chłopięca.

Spokojna Piątkowska nie była dłużna swojej przeciwniczce. Na pytanie dziennikarza Polsat Sport, dlaczego zakwalifikowała rywalkę do pracy jako striptizerka, odpowiedziała:

- Widzę, w jaki sposób Ewa próbuje robić karierę. Ewidentnie nie potrafi jej prowadzić poprzez sport, bo jej boks nikomu się właściwie nie podoba, więc stara się zwrócić na siebie uwagę, rozbierając się.

Trening Ewy Brodnickiej. Ty razem walka z cieniem:

Zawodniczki kiedyś się przyjaźniły i do tej pory nie zdradziły genezy swojego konfliktu.

- Co się z wami stało? - zapytał Mateusz Borek. - Kiedyś byłyście przyjaciółkami, a teraz jesteście na dwóch różnych biegunach?

- Tu chodzi o zwykłą zazdrość - powiedziała Brodnicka. - Ewa podpisała kontrakt z innym promotorem, który później chciał i mnie zaproponować umowę. Wtedy oznajmiła mi, żebym tego nie robiła, bo będziemy sobie wchodziły w drogę. W ten właśnie sposób zakończyła się nasza przyjaźń.

Ze zdaniem rywalki nie zgodziła się jednak Piątkowska mająca na myśli odważne sesje zdjęciowe przeciwniczki.

- Prawda jest jednak inna. Ewa zaczęła prowadzić w pewnym momencie karierę w sposób, z którym nie chciałam być kojarzona i dlatego postanowiłam się odciąć.

Ewa Piątkowska również trenuje w pocie czoła. Obie zawodniczki są zdeterminowane by wygrać walkę.



Obecny w studio dziennikarz Janusz Pindera próbował ostudzić emocje i sprowadzić rozmowę do rywalizacji czysto sportowej.

- Chciałbym, żeby ta walka już się odbyła, żeby dziewczyny w ringu udowodniły sobie, która z nich jest lepsza.

Nie tylko słowne utarczki podgrzewały atmosferę przed walką. Zawodniczki poróżniły się również o liczbę rund - Piątkowska przygotowywała się pod osiem, a Brodnicka uważa z kolei, że walka o miano "królowej polskiego boksu" powinna liczyć dziesięć rund. I na tę liczbę ostatecznie przystała Piątkowska.

Całą rozmowę możecie zobaczyć na stronie Polsat Sport



US Open. Pennetta zerka z pucharu, szpagat Williams, spocony Murray [NAJLEPSZE ZDJĘCIA]