Sport.pl

Mayweather - Pacquiao. Walka o szmal. I coś więcej

Bokserski pojedynek Floyd Mayweather Jr. - Manny Pacquiao jest najdroższy, najgłośniejszy, najgorętszy, najbardziej oczekiwany. Dziś przyszedł czas, aby był dobry. Transmisja w TVP 1 w nocy z soboty na niedzielę. Początek o 2.55, przed walką stulecia zaplanowano dwa inne pojedynki. Pacquiao i Mayweather wyjdą na ring ok. 5 nad rano.
Zapomnijmy na moment o niekończących się ciągach cyfr na kontach, o zabijających się o bilety rekinach finansjery i ikonach popkultury, o WSZYSTKICH rekordach, które zostaną pobite, o czym zapewniają media. Nie doszukujmy się przez chwilę głębszego znaczenia społecznego w rękoczynie w kasynie, bo go tam zresztą nie ma. - Pod tym względem goręcej jest na rozdaniu Oscarów. Tu są tylko pieniądze. I oczywiście wielki boks o tytuły mistrzowskie wspaniałych zawodników wagi półśredniej, ze szczytu list najlepszych pięściarzy bez względu na kategorię - mówi Tomasz Jacheć, amerykanista zajmujący się tamtejszym sportem w ujęciu kulturowym.

Zajmijmy się więc sportem. Kto wygra walkę w Las Vegas?

Cudotwórca Roach

- Gdybym był pewien, że trener Manny'ego był w stanie przygotować go w stu procentach... - wzdycha Grzegorz Proksa, jeden z najinteligentniejszych polskich pięściarzy, dyrektor sportowy GKS Katowice. - Niestety, choroba Freddiego Roacha postępuje. Bardzo się posunęła od czasu, gdy widziałem go po raz ostatni.

Freddie Roach, walczący z niebywałą odwagą i determinacją z chorobą Parkinsona, przed laty przeistoczył prostego nawalacza Pacquiao w artystę dysponującego szeroką paletą zachowań w ringu. Umiejącego się zachować w ataku i defensywie. I mającego dar jak X-Meni: Muhammad Ali chwalił się szybkością, mówiąc, że gasząc światło przed snem, jest w łóżku, zanim zapadnie ciemność - ale zastałby już w nim Manny'ego. U niego liczy się nie tyle szybkość pojedynczego uderzenia - pięściarzy z tą imponującą cechą jest wielu - ile szybkość kolejnych ciosów w skomplikowanych kombinacjach. Normalnie jak mistrz tajwańskiego kina akcji klasy B. - Tu jest wielka, wielka różnica. Manny jest znacznie szybszy niż Floyd - mówi trener Roach, ale ilu trenerów nie powtarzało tego samego przed porażką?

Floyd przegrał tylko raz. W ustawionym pojedynku?

- Pytanie, jak długo Manny utrzyma swoją szybkość w walce. Jak szybkie będą jego nogi. Nie w pierwszej czy drugiej rundzie, ale w dziesiątej. Nogi giną pierwsze. A Mayweather umie czekać. Jak w walce z Zabem Judahem: w pierwszych rundach szybki Judah przeważał, ale potem już dominował Mayweather. Jeśli Manny potrafi utrzymać presję przez 10-11 rund, to kto wie... - mówi Proksa, też mańkut, jak Pacquiao, i też szybki.

Tylko właściwie dlaczego zajmujemy się pięściarską starością Pacquiao (57 zwycięstw - 38 KO - pięć porażek - dwa remisy), a nie 38-letniego Mayweathera (47 - 26 KO - 0 - 0)?

Używając terminologii z autokomisów, Filipińczyk jest to przechodzony 36-latek po kilku stłuczkach. Po ostatniej był najbardziej pokiereszowany - Juan Manuel Márquez jednym ciosem zakończył ich czwartą walkę. To jest też pytanie o dzisiejsze starcie, bo Floyd ostatni raz przegrał w ringu w 1996 r., w olimpijskim półfinale z Serafimem Todorowem, o którym to pojedynku Bułgar powiedział, że mógł być ustawiony. Silnik wyżyłowany na maksa, po wielu wyścigach na 200 proc. mocy. Manny oficjalnie zaczynał 20 lat temu w kategorii 48 kg. W sobotę limit będzie wynosił blisko 67 kg. Stoczył 407 rund, wszystkie w szalonym tempie, bo Manny inaczej nie umie. Zawsze przypomina w akcji króliczka z reklamy Energizera.

Głowa mówi Floyd, serce - Manny

Jego rywal lepiej dba o higienę ringu. - Floyd jest wyrachowany. Energooszczędny. Wysila się na tyle, na ile musi, i stąpa po cienkiej linii swojej przewagi. Jest arcymistrzem defensywy i wirtuozem kontruderzeń. Mimo wieku ma jeszcze zapas energii - uważa Proksa, którego głowa postawiłaby pieniądze na Floyda, ale serce - na Manny'ego.

U Floyda szybkość nóg, szybkość pojedynczego ciosu też są fascynujące, więc w tej walce mogą się przydać funkcje telewizora "przewijanie w tył" i "zwolnione tempo". Przede wszystkim ma jednak talent do kontr. Ile razy zdarzyło się, że - mierząc się nie z leniwcem, ale na przykład z Shanem Mosleyem - widział nadciągające uderzenie, wykonywał odskok, a następnie zadawał mięsisty, pełnowymiarowy prawy prosty w chwili, gdy rywal właśnie się zastanawiał, dlaczego bije powietrze.

To zdolności rodzinne, biorą się z genów - jego trener i ojciec Floyd Senior miał smykałkę do inteligentnego, defensywnego boksu, gdy bił się z "Sugarem" Rayem Leonardem. Wprowadził do techniki syna charakterystyczną obronę, a właściwie gardę barkiem. Stryj Roger, również trener małego Floyda, nie był drwalem, gdy bił się z Kostią Cziu czy Vinnym Pazienzą, a stryj Jeff - gdy walczył z młodym Oscarem de la Hoyą.

W Ameryce musisz być naj

Zwykle papę Floyda trudno zrozumieć, gdy mamrocze coś pod nosem, ale na dwa dni przed walką zaczął mówić wyraźnie i poezją. Niestety. - Freddie Roach is a joke with no hope (czyli że Roach jest niby beznadziejnym przypadkiem) - stwierdził, oraz dodał rymem częstochowsko-newadzkim: - As a trainer I'm the best I must confess (czyli wyznaje nam, że jest najlepszym trenerem).

Tomasz Jacheć: - W Ameryce najbardziej liczy się, żeby być naj. Jeśli chodzi o rywali, niewątpliwie można było stwierdzić tylko, że Floyd jest pięściarzem najbogatszym. Teraz chodzi o to, by można było bez wahania powiedzieć, czy jest też najlepszy. Transmisja w TVP 1 w nocy z soboty na niedzielę. Początek o 2.55, przed walką stulecia zaplanowano dwa inne pojedynki.



Kto wygra walkę?
Więcej o:
Komentarze (29)
Mayweather - Pacquiao. Walka o szmal. I coś więcej
Zaloguj się
  • v3go

    Oceniono 57 razy 43

    Ile bym dał, żeby wygrał Pacman i pokazał krnąbrnemu gdzie jego miejsce. Manny jesteśmy z tobą!!

  • mromac

    Oceniono 29 razy 15

    3 lata temu to może i byłaby to walka 100lecia dzisiaj to jest pojedynek 2 bokserów w wieku przedemerytalnym. Bardzo dobrych jednak mających swoje najlepsze czasy za sobą.

  • sqlwysyn

    Oceniono 3 razy 3

    Płacenie dwóm mięśniakom 150 mln za okładanie się po mordach to jakaś paranoja. 250 000 za miejsce,100 dolców za transmisję? Świat oszalał.

  • ck_dezerter

    Oceniono 13 razy 3

    Przez pierwsze 5 rund, jak nie więcej, pewnie będą się obejmować, bo trzeba pokazać wszystkie bloki reklamowe. Poważna walka być może w przedostatniej rundzie, jak nie tylko w ostatniej

  • edcyryl

    Oceniono 10 razy 2

    wygra Pacman poniewaz choc posiada nizszy wzrost i wage nizsza ale ma wiecej walk na koncie z lepszymi zawodnikami niz Money i jest mlodszy wiec dziwi mnie dlaczego bez wzgledu na to kto wygra Money ma wziac wieksza pule - wieksza pule powinien wziac ten kto wygra - znow widze jakas dyskryminacje ze wzgledu na to skad kto pochodzi

  • Jerry Cook

    Oceniono 4 razy 2

    Oby tylko ta walka nie była kunktatorska. Panowie dostaną taki przelew za walkę, że nie muszą się specjalnie wysilać.
    --
    Prawdopodobnie najbrutalniejszy sport na świecie: clubpeng.in/1dDMDRm

  • wiktormarzena

    Oceniono 1 raz 1

    ...szkoda. Wielka szkoda. Buczaca sala potwierdza moje odczucie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX