Boks. Floyd Mayweather Jr: To nie jest walka dobra ze złem!

Wiele osób utożsamia pojedynek Manny'ego Pacquiao (57-5-2, 38 KO) z Floydem Mayweatherem Jr (47-0, 26 KO) jako starcie dobra ze złem. Takie podejście nie podoba się Amerykaninowi, znanemu z pychy i kontrowersyjnych wypowiedzi. Mało się mówi o jego charytatywnej działalności, mimo iż również na tym polu działa dosyć prężnie.
Specjalny serwis o boksie. Sprawdź Bokser.org ?


- To nie jest walka żadnego dobra z żadnym złem. To rywalizacja dwóch pięściarzy znajdujących się na samym szczycie - irytował się "Piękniś", uważany powszechnie za lidera rankingu P4P, czyli bez podziału na kategorie.

Floydowi zarzuca się pychę. Ostro w tym kontekście wypowiedział się m.in. Mike Tyson, zarzucając rodakowi, że jest samozwańczym "TBE", czyli najlepszym zawodnikiem wszech czasów. Co na to sam zainteresowany?

- Ja po prostu jestem przekonany o swoich umiejętnościach oraz zwycięstwie - stwierdził Amerykanin. Szybko odpowiedział mu Freddie Roach, szkoleniowiec rywala. - Przegrana uczyni cię lepszym człowiekiem.

Przypomnijmy, iż w stawce sobotniego pojedynku będą trzy pasy mistrzowskie kategorii półśredniej. Dwa z nich - WBC i WBA - do ringu w MGM Grand w Las Vegas wniesie Mayweather Jr, zaś trzeci - według WBO - skromny Filipińczyk.

39 niezwykłych sportowych ciekawostek! [KLIKNIJ]