Lekarz doradził Davidowi Haye'owi koniec kariery

David Haye przeszedł w weekend pięciogodzinną operację barku, ale diagnoza nie jest zachęcająca. Lekarze radzą mu, by już nie wchodził do ringu. - To wielki cios, w przyszłym roku chciałem odzyskać mistrzostwo świata w wadze ciężkiej - mówi Brytyjczyk.
Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS, na Androida i Windows Phone

Z powodu kontuzji Haye musiał odwołać lutową walkę z Tysonem Fury. Operacja miała przywrócić sprawność zerwanemu mięśniowi podłopatkowemu oraz ścięgnom bicepsu. Wygląda jednak na to, że Haye zakończy karierę. - Nie spodziewałem się, że to będzie najgorszy rok w mojej karierze. Kontuzje rujnują moje plany. Może po prostu nie było mi to pisane. Bogowie boksu wysyłają mi wiadomość, że pora kończyć - komentował Haye.

To było jego drugie podejście do walki z Furym. Pięściarze mieli walczyć we wrześniu, ale wtedy Haye doznał kontuzji oka. Później wrócił do lekkiego treningu i wydawało się, że będzie gotowy. - Nie sądziłem, że kontuzja jest tak poważna. Lekarze wysłali mi zdjęcie z prześwietlenia i w ciągu 24 godzin dowiedziałem się, jak poważne są uszkodzenia. Dobę później leżałem już na stole operacyjnym - mówi Haye. 33-letni pięściarz przyznał, że sugestia lekarzy, by przeszedł na emeryturę, bardzo go dotknęła. - To gorzka pigułka do przełknięcia. Czułem, że mam do zaoferowania coś jeszcze i będę mógł odwdzięczyć się kibicom za wsparcie przyszłorocznymi walkami. Ale boksuję od 23 lat, to odcisnęło piętno na moim organizmie - powiedział.

Problemami niedoszłego rywala nie przejął się Tyson Fury. Znany z ostrych wypowiedzi Brytyjczyk znów rzucił bluzgami na Twitterze: "Dajcie mi Kliczkę, to pokażę, jak gównianym bokserem był Haye i zobaczycie, jak młody człowiek bije starego człowieka" - napisał.

Haye wygrał 26 walk w zawodowym boksie. Przegrał tylko dwa razy. W 2004 roku pokonał go 40-letni Carl Thompson, siedem lat później poległ na punkty z Władymirem Kliczką. W 2009 roku, po wygranej z Nikołajem Wałujewem zdobył mistrzowski pas federacji WBA.