Sport.pl

Boks. "Diablo" z rogami

Krzysztof "Diablo" Włodarczyk pokonał jednogłośnie na punkty Francisco Palaciosa i pozostaje jedynym polskim mistrzem świata w boksie zawodowym. Zawodnik zapowiedział nawet przejście do wagi ciężkiej, ale współpracownicy stwierdzili, że najpierw powinien zdominować kategorię junior ciężką, w której walczy.
31 - letni Włodarczyk zmierzył się z Palaciosem po raz drugi, ale tym razem - we wrocławskiej Hali Stulecia - wygrał zdecydowanie. 18 miesięcy temu w Bydgoszczy, Polak też obronił pas mistrzowski federacji WBC lecz wtedy werdykt był niejednogłośny, a walka wolna i nudna. Portorykańczyk twierdził, że został przez sędziów okradziony. Teraz "Diablo" nie pozostawił wątpliwości, a przewagę zaznaczył w drugiej części pojedynku. Wygrał wysoko u wszystkich sędziów. - Nie skończyłem tej walki wcześniej, bo Francisco kleił się do mnie jak kleszcz. To dobry pięściarz, ale dziś w ringu nie poczarował choć ma pseudonim Czarodziej. Ja z kolei pokazałem rogi i szatański charakter - uśmiechał się "Diablo", który był w znakomitym humorze. Na konferencji prasowej żartował wraz z promotorem Andrzejem Wasilewskim i trenerem Fiodorem Łapinem. Dziennikarzy poprosił o lustetrko, by zobaczyć "śliwę" pod okiem. - Tak podbitego oka, nie miałem już dawno.

Włodarczyk zaskoczył współpracowników, stwierdzając, że w przyszłym roku mógłby przejść do wagi ciężkiej. Pytany o taką możliwość, Andrzej Wasielewski był jednak bardziej sceptyczny. - Za wcześnie, by o tym mówić. W wadze junior ciężkiej jest jeszcze parę rzeczy do udowodnienia, a mamy wielki apetyt na sukcesy sportowe i finansowe - stwierdził. Trener Łapin dodawał: - To nie jest tak, że jednego dnia przyjdzie nam do głowy waga ciężka, a drugiego zaczniemy w niej rywalizować. Ja na razie tego nie widzę. Tu potrzeba dużo zmian. Przyjdzie moment, że spróbujemy, na pewno nie w następnym roku.

Promotor Krzysztofa Włodarczyka ujawnił, że stara się zorganizować pojedynek "Diablo" z mistrzem świata innej federacji, tak by do zgarnięcia były dwa pasy mistrzowskie. - Rozmawiamy o tym, ale do walki dojdzie wtedy, kiedy obie strony uznają, że jest to opłacalne. Wydaje nam się, że największe sukcesy jeszcze przed Krzyśkiem - podkreślił Wasilewski.

Pogromca Kliczki nie żyje - Corrie Sanders zastrzelony


Więcej o: