Boks. Szpilka czeka na rywala. Może nim być Jameel McCline

- Na dziś pewne jest, że Artur Szpilka stoczy kolejną walkę 2 czerwca w Bydgoszczy. W ciągu najbliższego tygodnia powinniśmy poznać jego rywala - mówi promotor polskiego pięściarza wagi ciężkiej, Andrzej Wasilewski. - Wymarzonym przeciwnikiem ?Szpili? jest w tym momencie Jameel McCline, który cztery razy walczył o mistrzostwo świata. Amerykanin jest na naszej liście - zdradza szef grupy 12 Round KnockOut Promotions.
23-letni Szpilka na zawodowym ringu stoczył do tej pory 10 walk. Wygrał wszystkie, w tym osiem przed czasem. 10 czerwca nowa gwiazda polskiego boksu pojedzie na sparingi z mistrzem świata Władimirem Kliczką. Kilka dni wcześniej "Szpila" zaprezentuje się polskiej publiczności. Na gali w Bydgoszczy podopieczny trenera Fiodora Łapina ma stoczyć walkę cięższą od wszystkich poprzednich.

W tym momencie nie wiadomo jeszcze, kto będzie rywalem Szpilki. - Karierę Artura będziemy prowadzić jeszcze bardziej starannie niż Krzysztofa Włodarczyka, dlatego bardzo blisko współpracujemy z telewizją Polsat. Z naszym partnerem konsultujemy każdy krok i krótko mówiąc teraz czekamy na akceptację nazwisk, które zaproponowaliśmy - wyjaśnia Wasilewski.

Z obozu Szpilki padły trzy propozycje. - Podaliśmy trzy nazwiska, każde z nich wiąże się z określonymi kwotami i są to bardzo duże pieniądze, ponieważ chodzi o pięściarzy znanych i amerykańskim, i polskim kibicom - przekonuje menedżer Szpilki. - Polsat prawdopodobnie w tej chwili wszystko przelicza, być może czeka na decyzję działu finansowego, a ja, kiedy tylko dostanę z Polsatu informację "chcemy tego albo tego, płacimy tyle i tyle", natychmiast wybranego dżentelmena będę próbował związać z nami kontraktem na walkę - dodaje Wasilewski.

Promotor Szpilki zdradza, że kandydatem numer jeden jest doświadczony Jamel McCline. - Dwa metry wzrostu, 40 wygranych walk, osiem czy dziewięć porażek, cztery razy walczył o mistrzostwo świata. Bokser drogi, bo walczy dla stacji Showtime. Teraz czeka na to, czy spełnimy jego żądania finansowe - charakteryzuje Wasilewski.

Bilans 41-letniego Amerykanina to 41 zwycięstw (24 przez nokaut), 11 porażek i trzy remisy. Na rozkładzie McCline ma m.in. Michaela Granta, Shannona Briggsa i Mike'a Mollo. - Jego walkę z Mollo widziałem na żywo. Odbyła się na tej samej gali, na której Andrzej Gołota przegrał z Rayem Austinem - wspomina Wasilewski.

Szef grupy 12 Round KnockOut Promotions z bliska obserwował też starcie Amerykanina z Rosjaninem Nikołajem Wałujewem. W styczniu 2007 roku, w szwajcarskiej Bazylei, McCline po raz trzeci stanął przed szansą zdobycia tytułu mistrza świata i po raz trzeci przegrał. Wcześniej, w grudniu 2002 roku, miał dość po 10. rundzie walki z Władimirem Kliczką, a dwa lata później przegrał na punkty (decyzja niejednogłośna) z Chrisem Byrdem. Swojej czwartej szansy ewentualny rywal Szpilki nie wykorzystał w październiku 2007 roku, ulegając na punkty Samuelowi Peterowi z Nigerii.

Kwota, jakiej Amerykanin żąda za przyjazd do Polski pozostaje tajemnicą. - Powiem tylko tyle, że pięściarze, którzy najlepsze lata już raczej mają za sobą, ale cały czas mają rozpoznawalne, telewizyjne nazwiska, z Ameryki wyjeżdżają za kilkakrotnie większe pieniądze niż te, za jakie boksują u siebie - ucina Wasilewski.

Wybrać rywala dla Szpilki Polsat powinien w ciągu najbliższego tygodnia. - Każdy ze wskazanych przez nas przeciwników będzie bardzo dobry, ale najbardziej chcielibyśmy, żeby był nim McCline. "Za" jest trener Łapin, Artur jest bardzo "za" i twierdzi, że to jego wymarzony rywal. Naprawdę poważnego przeciwnika dostanie też będący już w czołowej "piętnastce" świata Andrzej Wawrzyk. Andrzej i Artur chcą wspólnie podbić wagę ciężką - podsumowuje Wasilewski.

Trener Chambersa o Adamku: To będzie wydarzenie! ?


Więcej o: