Sport.pl

Boks. Czy będzie 50. nokaut Kliczki?

W sobotę w Düsseldorfie Władimir Kliczko spotka się z Jeanem-Marcem Mormeckiem, kolejnym straceńcem z niższych kategorii, marzącym o pokonaniu braci Kliczków, choćby tego młodszego. Pojedynek toczyć się będzie o tytuły należące do Kliczki: WBO, WBA, IBF. Walkę pokaże Orange Sport, początek o godz 22.45. Relacja na żywo w Sport.pl.
W ostatnich latach nastąpił wysyp zawodników, jak Francuz, były mistrz świata kategorii juniorciężkiej, jeszcze wcześniej pięściarz wagi półciężkiej. Marco Huck, Tomasz Adamek, David Haye (jemu akurat na krótko udało się spełnić marzenie o tytule, kiedy pokonał na punkty giganta z Rosji Nikołaja Wałujewa) też walczyli w juniorciężkiej, a nawet w półciężkiej.

Są nieduzi jak na wagę ciężką, ale ruchliwi, zadają mnóstwo ciosów, forsują wysokie tempo i dzięki temu zapewniają dobre widowisko - jeśli walczą z pięściarzami, którzy nie nazywają się Kliczko. Bo jeśli biją się z nimi, pojedynki są jednostronne. W dwóch ostatnich - z Haye i Adamkiem - bracia Kliczko wygrali wszystkie starcia. Do tego Witalij dołożył wygraną w każdej z 12 rund pojedynku z 109-kilowym, czyli pod względem wagi regularnym "ciężkim", ale niewysokim Chisorą. I to mimo kontuzji barku, jakiej nabawił się w czwartym starciu.

Mormeck (181 cm wzrostu i 98 kg, czyli dokładnie tyle, co Chris Byrd, Mike Tyson, Joe Frazier, Sonny Liston i wielu innych byłych mistrzów królewskiej kategorii) należy właśnie do grupy pięściarzy, którzy gdyby się urodzili kilkadziesiąt lat temu - panował wówczas podobny profil fizyczny w wadze ciężkiej, jaki oni reprezentują - rzeczywiście mogliby wycisnąć swoje piętno ("Marksman", czyli właśnie "odciskający piętno", to pseudonim ringowy Mormecka, który nadali mu kibice w akcji na jego stronie internetowej).

Teraz Mormeckowi bukmacherzy nie dają żadnych szans na naznaczenie Kliczki własną pieczęcią, choć są pojedynczy pięściarze, którzy nie skreślają go całkowicie przed sobotnim pojedynkiem. Należy do nich Lamon Brewster, były mistrz WBO. Tej opinii nie można lekceważyć, bo Brewster - autor bodaj najszybszego nokautu w historii pojedynków o tytuł w wadze ciężkiej, kiedy w 53 sekundy rozprawił się z Andrzejem Gołotą, kładąc go w tym czasie trzy razy na deski, przy czym pierwszy raz w 9. sekundzie - to ostatni pięściarz, który pokonał Władimira Kliczkę. W tamtej walce - z 2004 roku - Kliczko wygrywał na punkty, Brewster sam był bliski leżenia na deskach, Ukrainiec zadawał trzy razy więcej ciosów niż rywal, ale w piątej rundzie był tak tą czarną robotą wyczerpany, że po serii wcale nienokautujących uderzeń nie był w stanie się podnieść i dojść do narożnika, choć właśnie zabrzmiał gong kończący starcie.

Jeśli bowiem jest ktoś, kto jest w stanie pokonać wspaniale wyszkolonego technicznie, dwumetrowego, 110-kilowego, arcysprawnego atletę, jakim jest młodszy Kliczko, musi dysponować mocnym ciosem. Bo Kliczkowie przegrywają, ale nigdy na punkty. Starszy - gdy pokonują go kontuzje (Chris Byrd i Lennox Lewis). Młodszy - z powodu legendarnej szklanej szczęki (Brewster KO5, Corrie Sanders KO2) lub z powodu czegoś, co jest mieszanką braku kondycji, braku wytrzymałości na ciosy i braku woli walki do końca. Razem, w pakiecie, nazywa się to w boksie brakiem serca do walki (Ross Puritty, KO11).

Mormeck nie wygląda na takiego, który jest w stanie wykorzystać słabości 35-letniego Władimira idącego do walki po kolejny - 50. nokaut. Ale podobne wątpliwości dotyczyły Derecka Chisory.

Mistrzowie wagi ciężkiej z najwyższą średnią nokautów:

Rocky Marciano87
Witalij Kliczko86
George Foreman84
Władimir Kliczko83
Mike Tyson76
Joe Frazier73
Jim Jeffries70
Więcej o:
Komentarze (22)
Boks. Czy będzie 50. nokaut Kliczki?
Zaloguj się
  • Gość: hb1742

    Oceniono 10 razy 8

    "Marksman", czyli właśnie "odciskający piętno". Chyba na twoim mózgu. Jak nie znasz słowa to może, ja wiem, wygooglaj zanim wyślesz taką bzdurę w świat?

  • rafikman

    Oceniono 7 razy 3

    Moim zdaniem zdecydowanie wygrał Kliczko - ten nienormalny bambus walił cepami na oślep nie pokazał nic ciekawego ale osoby które nie za bardzo mają pojęcie o boksie mogły dać się przekonać niejakiemu Kostyrze Andrzejowi - gości komentując ostatnie walki bokserskie strasznie bredzi.

  • Gość: reader

    Oceniono 2 razy 2

    Czytanie ma przyszłość... "Walkę pokaże Orange Sport, początek o godz 22.45."

  • chisora

    Oceniono 1 raz 1

    kolejna komedia a nie walka o mistrzostwo wagi ciężkiej. Straciłbym resztki szacunku do kłyczków po tym co dzisiaj "podziwiałem", niestety straciłem je ładnych pare lat temu

    Po czymś takim jak dziś chce się tylko puścić jakiś prawdziwy boks w wykonaniu wielkiego Tysona chociażby i tęsknie powzdychać. Ehhhh

  • Gość: oliver

    Oceniono 1 raz 1

    BEZ PRZESADY? TO JEST BOKS I WSZYSTLO MOZLIWE WYSTARCZY JEDEN CIOS

  • b.biskupski

    0

    ""Marksman", czyli właśnie "odciskający piętno", to pseudonim ringowy Mormecka, który nadali mu kibice w akcji na jego stronie internetowej"

    Marksman - strzelec wyborowy / snajper. Gratuluje znajomości angielskiego ;]
    Doradzam skorzystać czasem ze słownika www.pons.eu/
    nie boli.

  • Gość: czupakabra

    0

    czy walka będzie na polsacie sport ???

  • Gość: bokser

    Oceniono 27 razy -1

    wiadomosci wyssane z palca plus brak wiedzy redaktora Leniarskiego raza. 1. ciekawe jaka ogladales walke trwierdzac ze Chisora przegral 12 rund 2. Kliczko slabo wypadl z chisora i juz bezsensowne tlumaczenia kontuzja 3. podobnie walka z byrdem jaka kontuzja . Bokserzy walcza ze zlamanymi szczekami a jakies tlumaczenia kliczki czy heya sa smieszne

  • haryjesion

    Oceniono 4 razy -2

    Marksman - odciskający piętno?!? No nie, ręce opadają a oczy łzawią. A może pójdźmy jeszcze dalej:
    "człowiek Marka (w sensie niemiecka waluta)", "Człowiek Marek", "markowy Marek", "markujący Marek", "oznaczający Marc", "człowiek oznaczenie", "człowiek znak"? :P

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX