Boks. Australia o Włodarczyku: "Diabeł, który wstrzymywał pożar", "Pięściarz-zombie"

PRZEGLĄD PRASY. Krzysztof "Diablo" Włodarczyk pokonał w Perth przez techniczny nokaut Danny'ego Greena i po raz trzeci obronił tytuł mistrza świata federacji WBC kategorii junior ciężkiej. "Wyglądał jak zombie, które przebudziło się we właściwym momencie" - komentuje walkę australijska prasa
Na początku Green zwany "Zieloną maszyną" walczył bardziej agresywnie, a Polak uderzał sporadycznie skupiając się przede wszystkim na obronie. Do 10. rundy to Australijczyk prowadził na punkty, a jeden z jego ciosów - w 5. rundzie - nawet zachwiał Polakiem. Na szczęście okazało się, że taktyka Włodarczyka się opłaciła. Polak znacznie lepiej wytrzymał walkę kondycyjnie, w końcówce złamał rywalowi nos, a w 11. rundzie dwoma uderzeniami - prawym, a potem lewym sierpowym - dopełnił dzieła zniszczenia łamiąc mu szczękę i posyłając go na deski. Choć Green zdołał wstać o własnych siłach sędzia przerwał pojedynek. Wkrótce po nim Australijczyk ogłosił zakończenie kariery.

Po tej walce pochwał polskiemu czempionowi nie szczędzą australijskie media, zwracając jednak uwagę na to, że Polak bardzo wolno się rozkręcał.

The Australian: Cios Greena wzniecił iskrę

"Przez pierwsze pięć rund Włodarczyk był w głębokiej defensywie, ale w szóstej podkręcił tempo. Mocny cios Greena wzniecił w nim iskrę, która spowodowała, że zaczął działać" - pisze "The Australian".

The Sydney Morning Herald: Włodarczyk jak zombie

"Green zaczął ostrzej, a zanim Włodarczyk posłał go na deski prowadził na punkty u każdego z trzech sędziów (97-93, 97-93, 96-93). Polak za to zaczął niemrawo i australijski pięściarz wagi ciężkiej Mark de Mori zauważył, że wyglądał jak zombie. Zombie się jednak obudziło we właściwym momencie i skradło Greenowi wieczór" - relacjonuje "The Sydney Morning Herald". Gazeta pomysłowo tytułuje swoją relację - "Poleaxed". To żartobliwe połączenie słów Pole (ang. Polak) i polaxed (ang. slang zdewastować, zbombardować).

Adelaide Now: Zielona maszyna wyłączona

"Green wygrał siedem z dziesięciu pierwszych rund, ale w 11. Włodarczyk wyprowadził prawdziwą bombę. Po chwili to powtórzył i było po wszystkim" - pisze krótko acz dosadnie "Adelaide Now".

Perth Now: Diabeł, który wstrzymywał pożar

"Dla większości obserwatorów pojedynku człowiek o pseudonimie Diablo lub Diabeł wyglądał, jakby nie chciało mu się wzniecić pożaru. Zdecydowanym agresorem był Green. Ale w 10. rundzie już rozpętało się piekło. Na głowę Greena poszedł cios, który wywołał strumień krwi z jego nosa. A to było tylko ostrzeżenie. W 11. rundzie prawy sierp rzucił Australijczyka na liny, a lewy - na deski i zakończył walkę" - tą obrazową relacją kończy nasz przegląd australijskiej prasy "Perth Now".

A tak my relacjonowaliśmy na żywo walkę Włodarczyk - Green


Kolejne wielkie emocje polskim kibicom może dać walka Adamek - Gołota ?