Boks. Dziennikarz The Ring: "Złodzieje czasem noszą ołówki"

Ron Borges z prestiżowego amerykańskiego magazynu ''The Ring'' nie zostawia suchej nitki na sędziach, którzy dali Manny'emu Pacquiao wygraną w trzecim pojedynku z Juanem Manuelem Marquezem. Wczorajszej nocy w hali MGM Grand w Las Vegas w stosunku dwa do remisu wygrał Filipińczyk i zachował tytuł mistrza świata federacji WBO w wadze półśredniej.
- Złodzieje czasami noszą ołówki, zwłaszcza w Las Vegas. Jakimś cudem sędziowie Glenn Towbridge i Dave Moretti widzieli wygraną Pacquiao. Większość ekspertów oglądających walkę z miejsc tuż przy ringu widziało zdecydowane zwycięstwo Marqueza. Najczęściej mówiło się o wygranej Meksykanina 116-112 lub 117-112. Ostateczną ocenę wydaje często publiczność, która tym razem wygwizdała decyzję sędziów i wypowiedzi Pacquiao po walce. Sfrustrowany Marquez nie wydawał się zainteresowany dochodami z pojedynku. Przeważyło rozczarowanie werdyktem - oto tak wydarzenia w Las Vegas skomentował Borges.

Była to trzecia konfrontacja Pacquiao z Marquezem. Dwie poprzednie, w 2004 i 2008 roku zakończyły się remisem oraz minimalną wygraną "Pacmana".

Specjalny serwis o boksie. Sprawdź Bokser.org ?